Spis treści
- Ceny gazu w Europie pikują. Rynki reagują na porozumienie USA z Iranem
- Kulisy zawieszenia broni z Iranem. Donald Trump stawia twarde warunki
- Cieśnina Ormuz znów otwarta dla statków. Znaczenie strategicznego szlaku morskiego
- Niskie zapasy w europejskich magazynach. Unia Europejska nie może spać spokojnie
Ceny gazu w Europie pikują. Rynki reagują na porozumienie USA z Iranem
Informacja o wstrzymaniu działań zbrojnych między Stanami Zjednoczonymi a Teheranem przyniosła natychmiastowe uspokojenie na europejskich giełdach. W holenderskim hubie TTF wartości kontraktów gazowych skurczyły się o blisko 20 proc., osiągając w środę pułap 43,70 euro za megawatogodzinę. Jest to najniższa wycena surowca od czasu wybuchu eskalacji na Bliskim Wschodzie. Inwestorzy z wyraźną ulgą przyjęli wiadomości o deeskalacji, co błyskawicznie przełożyło się na globalne notowania energii.
Polecany artykuł:
Kulisy zawieszenia broni z Iranem. Donald Trump stawia twarde warunki
Za niespodziewanym zwrotem akcji stoją intensywne zabiegi dyplomatyczne, w których aktywnie pośredniczył Pakistan. Donald Trump poinformował w serwisie Truth Social o akceptacji dwutygodniowego rozejmu, wynegocjowanego z pomocą pakistańskiego premiera Shehbaza Sharifa oraz generała Asima Munira. Amerykański przywódca zażądał w zamian natychmiastowego i w pełni bezpiecznego odblokowania Cieśniny Ormuz przez stronę irańską. Jak przekazał prezydent USA, zgoda wynika z „dużego postępu w rozmowach na temat długoterminowego POKOJU” z Iranem, a Waszyngton otrzymał 10-punktową propozycję do dalszych negocjacji. Irańczycy zadeklarowali przywrócenie ruchu statków, jednak zaznaczyli, że będzie się to odbywać „w koordynacji z siłami zbrojnymi Iranu”.
Cieśnina Ormuz znów otwarta dla statków. Znaczenie strategicznego szlaku morskiego
Przywrócenie swobodnego ruchu w Cieśninie Ormuz wywołało falę rynkowego optymizmu. Ten newralgiczny korytarz stanowi swoiste wąskie gardło dla transportu węglowodorów, łącząc kluczowych producentów z Bliskiego Wschodu z odbiorcami na całym świecie. Szacuje się, że przez ten akwen przepływa około jedna piąta globalnych dostaw ropy naftowej oraz skroplonego gazu ziemnego LNG, co czyni go fundamentem światowego bezpieczeństwa energetycznego. Każdy kryzys w tym rejonie błyskawicznie podbija ceny z powodu strachu przed przerwaniem łańcuchów dostaw. Deklaracja władz w Teheranie o dopuszczeniu żeglugi została odebrana przez inwestorów jako jasny sygnał powrotu do stabilności w handlu międzynarodowym.
Niskie zapasy w europejskich magazynach. Unia Europejska nie może spać spokojnie
Mimo giełdowej euforii analitycy ostrzegają przed nadmiernym optymizmem, wskazując na niepokojące statystyki zebrane przez Gas Infrastructure Europe. Aktualne wypełnienie europejskich magazynów gazu ziemnego wynosi zaledwie 28,2 proc., podczas gdy średnia z ostatnich pięciu lat dla tego samego okresu przekraczała 41 proc. Tak niski poziom zmagazynowanego surowca oznacza drastyczne zmniejszenie marginesu bezpieczeństwa na Starym Kontynencie w przypadku nieprzewidzianych zdarzeń. W razie gwałtownego ochłodzenia lub kolejnych zawirowań geopolitycznych rynki mogą ponownie zareagować panicznymi wzrostami cen. Choć obecne spadki dają chwilowy oddech, droga do pełnej i długoterminowej stabilizacji sektora energetycznego jest wciąż bardzo daleka.
