GUS odkrywa karty. Pensje w Polsce zaskakująco spadają, marzenia o wyższych kwotach oddalają się

Dane Głównego Urzędu Statystycznego za marzec 2026 roku przynoszą chłodne wieści. Przeciętne wynagrodzenie oraz, co ważniejsze dla portfeli, mediana zarobków w Polsce odnotowały spadek. Kwoty, które realnie trafiają do kieszeni Polaków, maleją.

Logo GUS na wejściu do budynku w Alejach Niepodległości w Warszawie
Autor: GUS/ Materiały prasowe Wejście do budynku Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) przy Alejach Niepodległości w Warszawie z widocznym logo instytucji na przeszklonych drzwiach. Informacje o danych GUS, takich jak wynagrodzenia i zatrudnienie, są dostępne na Super Biznes.
  • Marzec 2026 roku przyniósł spadek przeciętnej pensji brutto do poziomu 9 698,95 zł, co stanowi rzadkie zjawisko po lutowych wzrostach.
  • Mediana, jako wskaźnik dokładniej obrazujący portfele zwykłych pracowników, skurczyła się o 2,1 proc. w stosunku do poprzedniego miesiąca.
  • Statystyki GUS uwydatniają przepaść finansową: najwyżej zarabiające 10 proc. inkasuje od 15 424,85 zł brutto wzwyż, a najuboższe 10 proc. zarabia nie więcej niż 4 806,00 zł.
  • Co ósmy pracownik, czyli 12,2 proc. zatrudnionych w naszym kraju, w marcu 2026 roku nie przekroczył progu aktualnej płacy minimalnej.

Ile wynosi przeciętne wynagrodzenie w marcu 2026?

Główny Urząd Statystyczny (GUS) podzielił się najświeższymi wyliczeniami dotyczącymi wynagrodzeń w naszym kraju. Raport jasno wskazuje, że w marcu 2026 roku zarobki Polaków skurczyły się względem lutego, co stanowi niemałe zaskoczenie. Tradycyjnie to początek roku charakteryzuje się podwyżkami w wielu sektorach.

Przechodząc do konkretów, średnia krajowa w omawianym miesiącu osiągnęła pułap 9 698,95 zł brutto. Stanowi to regres o 2,7 proc. wobec lutego, chociaż patrząc z perspektywy całego roku, wciąż notujemy wzrost na poziomie 6,6 proc. Spadła też mediana wynagrodzeń, czyli wyznacznik lepiej odzwierciedlający zarobki przeciętnego Kowalskiego. Zmniejszyła się ona o 2,1 proc. w zestawieniu z lutym.

Mediana wynagrodzeń a średnia krajowa. Co to oznacza?

Popularna w mediach "średnia krajowa" często budzi frustrację, gdyż obrazuje jedynie matematyczną iloraz puli płac przez liczbę pracowników. Wystarczy obecność na rynku kilku niezwykle hojnie opłacanych menedżerów, aby ten wskaźnik wystrzelił w górę. W rezultacie rzesza pracowników widzi liczby, które nijak mają się do ich własnych wypłat.

Eksperci zdecydowanie chętniej opierają się na medianie, która określa środkową wartość w zestawieniu wszystkich pensji. Dzieli ona rynek na dwie równe grupy: połowa zatrudnionych inkasuje więcej od mediany, a druga połowa - mniej. Informacja z GUS o marcowym spadku tej kwoty dotyka bezpośrednio znacznie szerszej grupy obywateli niż ewentualne wahania samej średniej. Warto dodać, że w najmniejszych przedsiębiorstwach, do 9 zatrudnionych, sytuacja bywa jeszcze bardziej napięta, a mediana krąży tam wokół ustawowego minimum.

Jak duże są nierówności w zarobkach Polaków?

Liczby zaprezentowane przez urząd pokazują gigantyczny rozdźwięk finansowy między obywatelami, funkcjonującymi na rynku pracy. Elitarna, 10-procentowa grupa najlepiej uposażonych mogła liczyć na zarobki rozpoczynające się od 15 424,85 zł brutto w górę. Z kolei przeciwległy, 10-procentowy biegun pracowniczy zadowalał się kwotami rzędu 4 806,00 zł brutto jako absolutne maksimum. Różnica między tymi światami jest więc przeszło trzykrotna. Bardziej niepokojący pozostaje fakt, że 12,2 proc. wszystkich pracujących w Polsce, czyli niemal co ósmy zatrudniony, oscylowało wokół wypłat nieprzewyższających obowiązującej płacy minimalnej. To obrazuje, że znaczna rzesza Polaków egzystuje na finansowym minimum, podczas gdy rosnąca średnia napędzana jest pensjami w wielkich firmach.

Quiz. Banknoty PRL-u. Czy pamiętasz stare pieniądze? 10/10 zdobędą tylko najlepsi!
Pytanie 1 z 10
Na początek coś prostego. Jaki był nominał tego banknotu?
Banknot
Zaproszenie na debatę prezydencką Kraków

Rolki