Spis treści
- Dyrektor kliniki uprzykrzy życie Chodakowskim. Sowiński z „M jak miłość" to manipulator
- Sowińscy w „M jak miłość" już raz skrzywdzili rodzinę Zduńskich. Koszmar córki Pawła
- Ojciec Filipa z „M jak miłość" manipulował śledczymi. Biznesmen bronił syna za wszelką cenę
- Czy obecny wróg Olka jest spokrewniony z dawnymi oprawcami Basi z „M jak miłość"?
Dyrektor kliniki uprzykrzy życie Chodakowskim. Sowiński z „M jak miłość" to manipulator
W ostatnich odcinkach minionego sezonu Sowiński pokazał swoje mroczne oblicze, uderzając w Olka Chodakowskiego. Dyrektor medycznej placówki zaczął bez wahania wykorzystywać swoje wpływy do brudnej walki przeciwko podwładnemu. Skupił się na niszczeniu lekarskiej reputacji, a nawet posunął do rzucania fałszywych oskarżeń o przyjmowanie łapówek. Bezwzględny szef nie ograniczył się tylko do Olka, bo na celowniku znalazła się również Aneta. Widzowie mogą spodziewać się, że w nadchodzących powakacyjnych epizodach sytuacja wymknie się spod kontroli.
Sowińscy w „M jak miłość" już raz skrzywdzili rodzinę Zduńskich. Koszmar córki Pawła
W przeszłości w serialu pojawiła się już inna rodzina o tym nazwisku. Filip Sowiński zaatakował córkę Pawła, po czym dziewczyna wpadła w głęboką traumę i nie mogła poradzić sobie z życiem po napadzie. Zduńscy przechodzili wówczas najgorsze chwile, starając się wspierać Basię. Początkowo napastnik z powodzeniem unikał organów ścigania, a sama poszkodowana niewiele pamiętała ze zdarzenia. Sytuację uratował upór Marcina Chodakowskiego, który wyśledził winowajcę, zauważając auto należące do jego ojca.
Ojciec Filipa z „M jak miłość" manipulował śledczymi. Biznesmen bronił syna za wszelką cenę
Krzysztof Sowiński robił absolutnie wszystko, by ukryć prawdę o napadzie na Basię. Mężczyzna okłamywał policję, twierdząc, że stracił kontakt ze swoim dzieckiem i nie zna jego aktualnego miejsca pobytu. Pomimo posiadania twardych dowodów z kamer monitoringu, bogaty przedsiębiorca skutecznie torpedował działania służb przy pomocy prawników. Postawa Sowińskiego przedłużała cierpienie Basi i Pawła Zduńskiego, którzy zmagali się z brakiem sprawiedliwości.
Czy obecny wróg Olka jest spokrewniony z dawnymi oprawcami Basi z „M jak miłość"?
Pojawienie się nowego bohatera noszącego to samo nazwisko wywołało czujność widzów. Trzeba przyznać, że Aleksander, Filip i Krzysztof dzielą nie tylko personalia, ale i okrutne, pozbawione skrupułów usposobienie. Jednak twórcy serialu nie ujawnili do tej pory żadnych rodzinnych relacji między postaciami, więc zbieżność może być całkowicie przypadkowa. Mimo to, w nowym sezonie Sowiński nadal będzie bez litości gnębił Chodakowskich, budząc najgorsze skojarzenia u wielbicieli produkcji. Czy faktycznie są spokrewnieni? Chyba to jedynie zbieżność nazwisk, a nie realne pokrewieństwo.