Ostatni mecz dla Ukrainki
Sobotnie starcie w 1/8 finału będzie piątym bezpośrednim pojedynkiem obu zawodniczek. W dotychczasowej rywalizacji 25-letnia Polka ma korzystniejszy bilans, prowadząc trzy do jednego w wygranych spotkaniach. Jednak to dwa lata młodsza Kostiuk triumfowała w ich ostatnim wspólnym meczu. Ukrainka pokonała reprezentantkę Polski podczas 1/8 finału wielkoszlemowego French Open z wynikiem 7:5, 6:1.
Rywalka polskiej zawodniczki podkreśla odmienne warunki zbliżającego się w weekend spotkania. Przede wszystkim tenisistki zagrają tym razem na twardej nawierzchni, co znacząco wpłynie na styl obu pań. Ukraińska sportsmenka otwarcie przyznaje, że jest zaintrygowana potencjalnymi nowościami w grze Polki. Czeka nas fascynujące sportowe widowisko na twardych kanadyjskich kortach.
"- Na pewno odniosłam duże zwycięstwo nad nią w Paryżu, bardzo jestem ciekawa, co zmieni teraz zmieni Iga. Zobaczę, jakiej zmiany ja dokonam. Teraz jednak zagramy na kortach twardych, wtedy to była mączka. Inna nawierzchnia, inna gra. Myślę, że to będzie świetny mecz, jestem podekscytowana, że znowu się z nią zmierzę - powiedziała Ukrainka."
Kto czeka na zwyciężczynię?
Marta Kostiuk zajmuje obecnie jedenaste miejsce w światowym rankingu i notuje swój życiowy sezon. Na początku maja osiągnęła największy dotychczasowy sukces, wygrywając zmagania rangi WTA Masters 1000 na madryckich kortach ziemnych. Następnie po raz pierwszy w karierze dotarła do półfinału imprezy wielkoszlemowej rozgrywanej w Paryżu. Identyczny rezultat powtórzyła później podczas prestiżowego turnieju w Wimbledonie.
Triumfatorka polsko-ukraińskiego pojedynku ma już zarysowaną ścieżkę w kolejnej fazie turnieju. W ćwierćfinale zwyciężczyni zmierzy się z utytułowaną rywalką, co zwiastuje ogromne emocje dla wszystkich kibiców. Lepsza z tej pary trafi na rozstawioną z numerem trzecim Amerykankę Jessikę Pegulę. Alternatywną przeciwniczką na tym etapie może być grająca z turniejową piętnastką Rosjanka Diana Sznajder.
"- Staram się po prostu grać jak najlepiej. Człowiek uczy się na swoich błędach i stara się iść w dobrym kierunku z dobrym nastawieniem, mając nadzieję, że dotrze tam, gdzie chce. Uważam, że wciąż dużą rolę gra szczęście, wiele rzeczy musi się odpowiednio ułożyć. Nie ma wielu osób, które są w takim miejscu, jak ja. Czuję, że mam niesamowite szczęście, ale całe życie pracowałam bardzo ciężko i na pewno podejmowanie odpowiednich decyzji po drodze pomogło, a także otaczanie się odpowiednimi ludźmi - zauważyła Kostiuk, której trenerką jest Polka Sandra Zaniewska."