Spis treści
"Rycerz Siedmiu Królestw" to serial znacznie skromniejszy od swego starszego rodzeństwa, "Gry o tron" i "Rodu smoka", zarówno pod względem rozmachu samej opowieści, jak i budżetu. Showrunner Ira Parker ujawnił, że na wejściu otrzymał informację, że adaptacja nowelek o Dunku (Peter Claffey) i Jaju (Dexter Sol Ansell) ma być "dziwna", co było wymogiem samego George'a R. R. Martina, oraz relatywnie tania, co z kolei narzuciło HBO.
Zadzwonili do mnie i powiedzieli, że serial dostał zielone światło od HBO, ale są dwa warunki. Po pierwsze, muszę się zmieścić w niewielkim budżecie [ok. 6 mln za odcinek, czyli jakieś 30% tego, co ma "Ród smoka" - przyp. red.], po drugie, ten serial ma być dziwny - i to akurat pochodziło bezpośrednio od George'a - powiedział w naszej rozmowie.
Nie zakładano zatem, że "Rycerz Siedmiu Królestw" zarobi tyle, co "Ród smoka" i "Gra o tron". Oglądalność z założenia miała być znacznie niższa. Tymczasem Dunk i Jajo tak rozkochali w sobie widzów, że pocztą pantoflową serial dotarł nawet do tych widzów, którzy sami z siebie by po niego nie sięgnęli.
PRZECZYTAJ TEŻ: Plan "Rycerza Siedmiu Królestw" omal nie spłonął. Twórca zdradził nam zakulisowe szczegóły
"Rycerz Siedmiu Królestw" - wyniki oglądalności 1. sezonu są powyżej oczekiwań
Jak donosi serwis The Hollywood Reporter, w ciągu pierwszych trzech dni od premiery finał pierwszego sezonu "Rycerza Siedmiu Królestw" obejrzało 9.5 miliona widzów. Każdy kolejny odcinek przyciągał coraz większą widownię - z wyjątkiem czwartego, którego premiera zbiegła się w czasie z rozgrywkami Super Bowl. Od czasu swej premiery 19 stycznia Dunk i Jajo przyciągnęli przed ekrany 14 mln widzów w Stanach Zjednoczonych i 26 mln na całym świecie. Nie jest to wprawdzie wynik równy temu, co w drugim sezonie wykręcił "Ród smoka" (25 mln w samym USA), niemniej zważywszy na skromniejszy budżet i równie skromne oczekiwania, ser Duncan Wysoki i jego pyskaty giermek mogą być z siebie dumni. Udowodnili bowiem decydentom z HBO, że porządna opowieść obroni się sama i nie potrzeba smoków i wielkich bitew, by zachęcić widzów do oglądania. Oby tylko oznaczało to zwiększenie budżetu dla kolejnych sezonów, bo inaczej może być licho...
PRZECZYTAJ TEŻ: "Rycerz Siedmiu Królestw". Większość obsady nie wróci w 2. sezonie. Oto powód
"Rycerz Siedmiu Królestw" - drugi sezon już w przyszłym roku
"Rycerz Siedmiu Królestw" to logistycznie serial znacznie łatwiejszy do nakręcenia niż taki "Ród smoka", a do tego nie wymaga tak wiele postprodukcji. W efekcie nowe odcinki obejrzymy już w przyszłym roku, a Jajo nie podzieli losu ekipy "Stranger Things", gdzie dorośli ludzie udawali młodzików. Drugi sezon "Rycerza..." zabierze nas do Reach (a także Dorne!), gdzie Dunk i jego giermek zaciągnęli się na służbę u niejakiego ser Eustace'a Osgreya. Ten nie dość, że wpakuje ich w sąsiedzki konflikt, to jeszcze okaże się być kimś zupełnie innym niż zakładał nasz poczciwy rycerz.
PRZECZYTAJ TEŻ: "Rycerz Siedmiu Królestw". W 2. sezonie zobaczymy Rebelię Blackfyre'ów? Twórca ujawnił nam szczegóły
