Spis treści
Serial "Ołowiane dzieci" wprawdzie daleki jest od ideału (o czym szerzej pisałam w swojej recenzji), niemniej jego olbrzymią wartością jest fakt, iż na nowo nagłośnił nieco zapomnianą, i niedocenioną, historię dr Jolanty Wadowskiej-Król, która w latach 70. XX wieku w okolicach Katowic stoczyła walkę... w gruncie rzeczy ze wszystkimi, by ratować dzieci trute ołowiem przez hutę Szopienice. Za sprawą Netflixa o "polskiej Erin Brockovich" usłyszał cały świat.
"Ołowiane dzieci" za wami, teraz sięgnijcie po "Doktórkę"
Sprawa "ołowianych dzieci" znów znalazła się na językach, a Telewizja Polska postanowiła ten fakt wykorzystać. Do oferty TVP VOD trafił film dokumentalny "Doktórka", który można obejrzeć w serwisie za darmo.
"Doktórka" nie jest wyłącznie biografią jednej osoby. To także opowieść o relacji człowieka z przemysłem, o cenie rozwoju gospodarczego i o tym, jak długo mogą utrzymywać się skutki decyzji podejmowanych dekady temu. Twórcy pokazują zarówno kontekst społeczny, jak i osobisty wymiar walki o zdrowie dzieci - czytamy w opisie filmu.
PRZECZYTAJ TEŻ: "Ołowiane dzieci" podbijają zagraniczne media. New York Times określił je mianem "śląskiego Czarnobyla"
Kim była dr Jolanta Wadowska-Król z "Ołowianych dzieci"?
Dr Jolanta Wadowska-Król była pediatrą. W latach 70. ubiegłego wieku jako jedna z pierwszych rozpoznała masową ołowicę wśród dzieci mieszkających w pobliżu huty Szopienice w okolicach Katowic. W czasach głębokiego PRL-u ludzie tacy, jak dr Jolanta Wadowska-Król, byli bardzo niewygodni. Śląska bohaterka za nic miała bowiem naciski i groźby skorumpowanego aparatu państwa, a nawet prośby najbliższych. Jej nadrzędnym celem i absolutnym priorytetem było ratowanie życia trutych dzieci, niezależnie od ceny, jaką sama musiałaby w imię tego zapłacić.
Według danych historycznych dzięki działaniom dr Wadowskiej-Król przebadano tysiące dzieci z regionu, a wiele z nich udało się objąć leczeniem i ochronić przed poważnymi skutkami zatrucia ołowiem. Jednak dopiero w 2013 roku, za sprawą wnuczki lekarki i reportażu "Matka Boska szopienicka", jej działalność została wreszcie publicznie doceniona. Lekarkę uhonorowano m.in. nagrodą Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach "Zielony Czek", odznaką honorową "Za Zasługi dla Ochrony Praw Człowieka" od Rzecznika Praw Obywatelskich oraz tytułem "Honorowego Obywatela Miasta Katowice". Choć Jolanta Wadowska-Król, z powodów politycznych, nigdy nie obroniła pracy doktorskiej, w 2021 roku Uniwersytet Śląski w Katowicach przyznał jej tytuł doktora honoris causa. Lekarka zmarła dwa lata później, przeżywszy niespełna 84 lata.