Spis treści
Hanna Turnau odchodzi z obsady "M jak miłość". Decyzja zapadła
O tym, że Hanna Turnau żegna się z obsadą "M jak miłość", jako pierwszy informował serwis SuperSeriale.se.pl. Już na początku lata pojawiały się sygnały o rychłym końcu przygody jednej z lubianych gwiazd z produkcją. Aktorka podzieliła się wtedy pamiątkową fotografią ze słynnej serialowej windy, a następnie unikała odpowiedzi na pytania fanów o przyszłość swojej postaci w nadchodzącym sezonie.
Podczas oficjalnej prezentacji jesiennej oferty TVP, gwiazda pozowała do zdjęć z resztą ekipy "M jak miłość". Wtedy też udzieliła szczerego wywiadu, ujawniając, że prawniczka Sylwia Kostecka zawita jedynie do jednego z odcinków 27. serii, która wystartuje 7 września.
– Niestety, 14 września jest to już ostatni odcinek Sylwii. Zobaczycie państwo Sylwię po raz ostatni, a więcej będę mogła zdradzić dopiero 14 września
Jak dowiedzieliśmy się z wypowiedzi udzielonej serwisowi telemagazyn.pl, Hanna Turnau rzuciła nowe światło na kulisy swojego odejścia z "M jak miłość". Aktorka jasno dała do zrozumienia, że usunięcie Sylwii z fabuły nie było jej autorskim pomysłem. Wątek został zakończony decyzją samej produkcji. Okazuje się więc, że gwiazda nie zrezygnowała z formatu z powodu intratnej propozycji od innej stacji.
– Ja sobie na razie nie wyobrażam swojego życia bez Sylwii, ponieważ bardzo zżyłam się z tą bohaterką. Bardzo lubiłam być wredną Sylwią, nie ukrywam. Ale... coś się kończy, coś zaczyna i mam nadzieję, że jest to też jakiś nowy rozdział w mojej karierze aktorskiej dzięki temu
Co z postacią graną przez Hannę Turnau? Czy zobaczymy śmierć w "M jak miłość"?
Hanna Turnau, jako niepokorna prawniczka Sylwia Kostecka, na stałe zniknie z ekranu po 1939 odcinku "M jak miłość", który zaplanowano na 14 września 2026 roku. Wbrew pojawiającym się obawom, scenarzyści nie zdecydowali się na brutalne uśmiercenie bohaterki. Zamiast tego czeka nas burzliwe rozstanie z Adamem Wernerem. Sylwia dojdzie bowiem do wniosku, że ich relacja nie ma żadnych szans na sukces, a sam mecenas nie jest gotowy na założenie prawdziwej rodziny.