Spis treści
Hotel Paradise 13 w Tajlandii. Dlaczego fani nie wiedzą, kto poprowadzi show?
Trzynasty sezon randkowego show został w całości zarejestrowany w egzotycznej Tajlandii, jednak kwestia głównej twarzy programu wciąż wywołuje gorące dyskusje w sieci. Przez wiele lat format nierozerwalnie kojarzył się z Klaudią El Dursi, pełniącą funkcję stałej gospodyni. Kiedy gwiazda zrobiła sobie przerwę, pałeczkę po niej przejęła Edyta Zając. Taki obrót spraw spowodował, że wierni fani do samego końca nie mieli pewności, kogo ostatecznie zobaczą w nadchodzącej serii telewizyjnego hitu.
Klaudia El Dursi w Hotelu Paradise. Jej powrót do programu był krótki
Początkowo wszelkie znaki na niebie i ziemi zwiastowały, że to dawna prowadząca znów przejmie stery w trzynastym sezonie. Sama zainteresowana chwaliła się w mediach społecznościowych powrotem na azjatycki plan, co szybko utwierdziło fanów w ich przekonaniach. Prezenterka faktycznie pojawiła się na miejscu i rozpoczęła realizację zdjęć. Błyskawicznie wyszło jednak na jaw, że ten wielki powrót nie obejmował pełnego wymiaru pracy przy całej nowej edycji.
W trakcie kręcenia materiałów doszło do nagłych roszad produkcyjnych. Na stanowisko wróciła Edyta Zając, która kierowała dwunastą odsłoną i była wcześniej absolutnie przekonana, że to koniec jej przygody z tym tytułem. Modelka wyznała, że otrzymała nieoczekiwany telefon od stacji TVN z propozycją pracy, co skłoniło ją do ponownego przyjęcia posady. Z kolei Klaudia El Dursi musiała zaangażować się w inne telewizyjne przedsięwzięcie i ostatecznie dołączyła do ekipy programu „Top Model”.
Edyta Zając poprowadzi 13. edycję Hotelu Paradise
Koniec końców to Edyta Zając objęła posadę gospodyni trzynastej serii randkowego formatu. Modelka została główną twarzą zrealizowanego już sezonu, niezależnie od wcześniejszych zawirowań oraz faktu, że jej poprzedniczka zdążyła wcześniej zameldować się na azjatyckim planie.
Całe internetowe zamieszanie wynikało z bardzo szybkich i dynamicznych decyzji ekipy produkcyjnej. Dodatkowo wiadomości o wszelkich roszadach personalnych spływały do mediów stopniowo, co skutecznie zdezorientowało widzów czekających na premierę.