Kamil Majchrzak przegrywa pięciosetowy maraton
Czwartkowe spotkanie rozpoczęło się dla polskiego zawodnika bardzo korzystnie. Trzydziestoletni piotrkowianin zdominował rywala w pierwszym secie, notując dwa przełamania i wygrywając bez problemów przy własnym podaniu 6:2. Sytuacja uległa zmianie w drugiej odsłonie tego pojedynku. Dwudziestotrzyletni Amerykanin przełamał serwis przeciwnika, a chociaż polski gracz szybko odrobił stratę, to później znów oddał inicjatywę. Reprezentant Stanów Zjednoczonych jeszcze dwukrotnie wygrał gema przy podaniu Polaka, co dało mu ostatecznie triumf 6:2.
Trzeci set przyniósł wyrównaną walkę na bardzo zbliżonym poziomie sportowym. Obaj zawodnicy skutecznie pilnowali własnego serwisu, co w efekcie doprowadziło do tie-breaka. W decydującym momencie Kamil Majchrzak wykazał się większą precyzją i wygrał partię 7-5. Był to jednak ostatni tak dobry fragment gry polskiego tenisisty w tym zaciętym starciu. Później zaczął on popełniać więcej błędów, a na korcie widoczny był u niego wyraźny brak energii.
Z kim zagra kolejny rywal Polaka?
W czwartym secie Zachary Svajda potrzebował tylko jednego przełamania, aby zwyciężyć 6:4 i doprowadzić do wyrównania w całym meczu. Ostatnia partia całkowicie przebiegała już pod dyktando amerykańskiego gracza. Amerykanin dwukrotnie przełamał serwis Polaka w decydującym secie i przypieczętował awans 6:3, wykorzystując pierwszą piłkę meczową. Całe spotkanie obu tenisistów trwało dokładnie dwie godziny i czterdzieści dziewięć minut. Porażka oznacza dla zawodnika utratę stu pięćdziesięciu punktów rankingowych i znaczący spadek w zestawieniu ATP.
Pomimo końcowej porażki to tenisista z Polski prezentował się nieznacznie lepiej w pomeczowych statystykach. Zanotował on między innymi czternaście asów serwisowych, podczas gdy jego rywal posłał jedenaście takich piłek. W kolejnym meczu Zachary Svajda zmierzy się w trzeciej rundzie z Alexem de Minaurem, który jest rozstawiony z numerem piątym. Z kolei w środę do trzeciej rundy turnieju w Londynie awansował Hubert Hurkacz po zwycięstwie nad Sebastianem Ofnerem. Polski tenisista zagra w piątek z rozstawionym z numerem dwudziestym pierwszym Amerykaninem Tommym Paulem.