"Na dobre i na złe" cieszy się oddanym gronem widzów już od ponad ćwierć wieku. Serial powstał w 1999 roku i jest aktualnie drugą po starszym od dwa lata "Klanie" najdłużej emitowaną polską produkcją. Na przestrzeni lat przez plan nagraniowy opowiadający o szpitalu w Leśnej Górze przewinęło się wiele znanych aktorek. Jedną z nich była Małgorzata Foremniak. Aktorka nie ma wątpliwości, czy rozważyłaby powrót do roli doktor Zosi, jeśli otrzymałaby taką ofertę.
"Na dobre i na złe" ma ponad 25 lat
Serial miał premierę w listopadzie 1999 roku i szybko spotkał się z olbrzymim zainteresowaniem Polaków. Miliony widzów zasiadały przed ekranami, by śledzić losy bohaterów granych często przez czołowe gwiazdy polskiego aktorstwa. Na samym początku akcja skupiała się wokół lekarzy granych przez Krzysztofa Pieczyńskiego, Artura Żmijewskiego, Małgorzatę Foremniak, Mariana Opanię czy Jolantę Fraszyńską - dziś żadna z tych osób już nie gra w "Na dobre i na złe", a serial ukończył niedawno 26 lat.
ZOBACZ TEŻ: Tyle Karolak i Kożuchowska zarobią za powrót "Rodzinki.pl". Zawrotne stawki
Małgorzata Foremniak szczerze o powrocie. "Jestem w innej części życia"
Popularna aktorka, która zagrała doktor Zosię Stankiewicz-Burską, odeszła z obsady "Na dobre i na złe" mniej więcej w połowie istnienia serialu - w 2012 roku. Choć z sentymentem patrzy na pracę przy tej produkcji i pojawiła się na świętowaniu jej 25-lecia, to jednak niewiele wskazuje na to, by mogła powrócić do kultowej roli. Ostatnio zabrała głos w tej sprawie w rozmowie z serwisem "Świat Gwiazd". Jak przyznała, ma całkiem inne priorytety zawodowe i nie widzi się z powrotem w tak długotrwałej roli serialowej, a zatem - definitywnie nie wróci do "Na dobre i na złe". Żałujecie?
"Teraz jestem już w ogóle w innej części mojego życia - wiekowego, ale też zawodowego. Bardziej interesują mnie projekty krótsze, jeżeli chodzi o seriale czy filmy, oczywiście, no i absolutnie teatr. Ja potrzebuję różnorodności. Wtedy czuję, że mogę kreować moje życie, bo to życie aktorskie jest również moim życiem" - podsumowała Małgorzata Foremniak.