Trener Igi Świątek z nogą w gipsie przed startem w Rzymie! Wiemy, co się stało

2026-05-07 15:53

Przygotowania Igi Świątek do pierwszego meczu w turnieju WTA w Rzymie zakłóciło niefortunne zdarzenie na treningu. Przykry wypadek miał hiszpański szkoleniowiec Polki Francisco Roig, który porusza się o kulach i ma nogę w gipsie. Mamy informacje, co dokładnie się stało.

Iga Świątek i Francisco Roig

i

Autor: Archiwum prywatne

Iga Świątek gotowa do gry. Francisco Roig w gipsie

Już w najbliższy piątek Iga Świątek rozpocznie zmagania w turnieju WTA w Rzymie. Na otwarcie zagra z Amerykanką Caty McNally, którą zna jeszcze z czasów juniorskich. Przed wejściem na korty Foro Italico trzykrotna triumfatorka tej imprezy była pełna optymizmu. Tenisistka bardzo chwaliła dotychczasową współpracę ze swoim trenerem, Francisco Roigiem. Podkreślała, że podczas zajęć zdobywa nowe umiejętności i widzi wyraźną poprawę w swojej dyspozycji.

Trener Francisco Roig zerwał ścięgno Achillesa

Tymczasem w czwartek do sieci trafiło niepokojące nagranie. Widać na nim Francisco Roiga, który w drodze na trening ma nogę w gipsie i wspiera się na kulach. Film opublikowany przez profil "Z kortu" wywołał spory niepokój wśród sympatyków polskiej gwiazdy. Postanowiliśmy dowiedzieć się, co dokładnie spotkało hiszpańskiego trenera, dlatego skontaktowaliśmy się z Darią Sulgostowską, odpowiedzialną za PR Igi Świątek.

QUIZ: Rozpoznasz te tenisistki? Tylko najlepsi zgarną komplet punktów!
Pytanie 1 z 35
Tenisistka na tym zdjęciu to...
Aryna Sabalenka

„Francisco Roig doznał zerwania ścięgna Achillesa podczas jednego z treningów w Rzymie - przekazała nam przykrą wiadomość Daria Sulgostowska.”

Francisco Roig dołączył do sztabu szkoleniowego polskiej tenisistki na początku kwietnia, zajmując miejsce zwolnionego po zawodach w Miami Wima Fissette'a. Wcześniej hiszpański trener zyskał rozgłos głównie dzięki wieloletniej i owocnej współpracy z legendarnym Rafaelem Nadalem.

„Czuję, że bardzo dobrze się rozumiemy. Myślę, że mamy tę samą wizję, jak powinnam grać. On pomaga mi to osiągnąć - powiedziała Iga Świątek w czasie konferencji prasowej w Rzymie. - Próbowałam różnych opcji na treningach, co jest super, bo kilka miesięcy temu nie czułam się do końca komfortowo z tym, jak grałam. Teraz czuje się bardziej naturalnie, bardziej solidnie i powiedziałabym – zdyscyplinowanie. Czasem nadal wracam do starych nawyków, więc myślę, że będę potrzebowała trochę czasu, żeby w pełni automatycznie robić to, co Francis chce, żebym robiła. Myślę, że idzie to całkiem dobrze. Najważniejsze dla mnie jest to, że czerpię radość z grania. Cieszę się też treningami. Każdy trening ma dla mnie sens. Czuję, że to proces i że na każdym treningu uczę się czegoś nowego. Więc jest super.”