Spis treści
Nowe odcinki "M jak miłość". Zduńska obawia się nowotworu piersi
Problemy zdrowotne spadną na główną bohaterkę niezwykle gwałtownie, co sprawia, że dalszy rozwój wypadków w nadchodzącej serii pozostaje zagadką. Podczas tysiąc dziewięćset czterdziestego epizodu produkcji Kinga odkryje guzek w piersi i natychmiast opowie o swoich mrocznych przeczuciach ukochanemu mężowi, w którego wciela się Marcin Mroczek.
Zatrwożony Piotrek bez wahania zabierze żonę do placówki medycznej, by wykonać niezbędne badania. Zduńscy doskonale zdają sobie sprawę, że nie mogą bagatelizować żadnych sygnałów wysyłanych przez organizm. Wynika to z faktu, że cała rodzina zaledwie chwilę wcześniej przeżyła dramatyczną żałobę po nagłym odejściu Franki. Bohaterka grana przez Dominikę Kachlik miała zaledwie 33 lata, gdy zmarła na stole operacyjnym z powodu tętniaka aorty. Zakochani będą więc przerażeni wizją, że Kinga podzieli tragiczny los zmarłej partnerki Pawła (Rafał Mroczek).
Ostateczna prawda o tym, czy zmiana ma charakter złośliwy i jak potoczy się ewentualna terapia, wyjdzie na jaw dopiero po wakacjach w 1940. odcinku telenoweli. Warto przypomnieć, że Katarzyna Cichopek już wiosną publikowała w swoich mediach społecznościowych ujęcia ze szpitalnej scenerii, jednak nie zdradzała wówczas kontekstu fabularnego. Na ten moment przyszłość Zduńskiej jawi się w dość ponurych barwach i wciąż pozostaje pilnie strzeżoną przez twórców tajemnicą.
Katarzyna Cichopek i Marcin Mroczek na planie. Wyjazd do Grabiny
Po zakończeniu letniego urlopu aktorka ponownie zameldowała się na planie zdjęciowym, relacjonując nadchodzącą wyprawę Kingi i Piotrka oraz ich siedmioletnich córek. Bliźniaczki Emilka i Zuzia (odgrywane przez Antoninę i Michalinę Boneckie) wyruszą z rodzicami do rodzinnej Grabiny. Widzowie mogą się zastanawiać, czy borykająca się z problemami zdrowotnymi kobieta znajdzie siły na spotkanie z babcią Barbarą (Teresa Lipowska) oraz Marysią (Małgorzata Pieńkowska). Wszystko wskazuje na to, że wizyta w słynnym domu Mostowiaków ma związek z radosnym wydarzeniem, ponieważ na miejscu można było dostrzec balony i imprezowe dekoracje.
Analizując udostępnione przez aktorkę materiały zza kulis, można odnieść wrażenie, że Kinga nie wygląda na osobę wycieńczoną ciężką walką z rakiem piersi. Fani formatu mogą więc trzymać kciuki, by szczegółowa diagnostyka w szpitalu ostatecznie wykluczyła najczarniejszy scenariusz i cała sytuacja zakończyła się wyłącznie na gigantycznym strachu.
Czy Katarzyna Cichopek pożegna się z telenowelą "M jak miłość"?
Zaniepokojeni widzowie mogą jednak odetchnąć z ulgą, gdyż Katarzyna Cichopek na pewno nie zniknie z obsady serialu w zbliżających się miesiącach. Twórcy zdecydowali, że postać Kingi absolutnie nie zostanie uśmiercona tak, jak miało to miejsce w przypadku serialowej Franki.