Spis treści
Bartek z "M jak miłość" dowie się o tajemniczym spotkaniu Franka
W 1931. odsłonie "M jak miłość" Bartek dowie się, że Franek potajemnie widział się ze swoim ojczymem. Zacznie naciskać na nastolatka, by wyznał mu całą prawdę o tym zdarzeniu w Grabinie. Zastraszony przez Zawadzkiego chłopak nie będzie chciał jednak puścić pary z ust, bojąc się, że oprawca skrzywdzi Dorotę. Zamiast tego zacznie atakować Lisieckiego, ukrywając w ten sposób swój paniczny lęk przed ojczymem.
- Kto to był i czego od ciebie chciał? - zapyta go Bartek.
- Co cię to obchodzi? We wszystko musisz się wpierdzielać?! Od początku mnie tu nie chciałeś! I teraz też… tylko czekasz, żeby się mnie stąd pozbyć! Bo chcesz mieć Dorotę tylko dla siebie! - wybuchnie Franek.
Bartek za wszelką cenę będzie chciał wytłumaczyć Frankowi, że to kompletna bzdura. Niestety, nastolatek pozostanie głuchy na argumenty Lisieckiego. W przypływie złości ucieknie, a próby zatrzymania go spełzną na niczym.
- Franek… - spróbuje wyjaśnić mu Lisiecki.
- Odwal się ode mnie! - powie stanowczo Zawadzki, po czym ucieknie.
- Niech to szlag!… - skwituje Bartek.
Lisiecki odnajdzie zaginionego chłopaka. Szokujące sceny w 1931. odcinku serialu
Zaginięcie Franka mocno zaniepokoi Dorotę i Bartka, którzy natychmiast rozpoczną poszukiwania. Nie będą przy tym wiedzieli, że chłopak wcześniej wyniesie z ich domu kosztowności, wykonując polecenie Zawadzkiego. Małżeństwo powiadomi o całej sytuacji Natalkę (Dominika Suchecka), która uruchomi procedurę Child Alert.
To właśnie Lisiecki trafi na ślad Franka. Odkryje go w towarzystwie ojczyma, który wróci po kolejne zrabowane rzeczy. Pomiędzy pasierbem, a Zawadzkim dojdzie do szarpaniny. Mężczyzna będzie chciał za wszelką cenę zdobyć łup, nie bacząc na wyrzuty sumienia chłopaka, który i tak już mocno przeżył pierwszą kradzież w domu Lisieckich.
Bohater "M jak miłość" obroni pasierba własną piersią
Widząc, że Zawadzki podnosi rękę na Franka, Bartek natychmiast zainterweniuje. Bez wahania odciągnie nastolatka od agresora, stając w jego obronie.
- Zostaw chłopaka! - krzyknie Bartek.
Sytuacja w 1931. odcinku "M jak miłość" wymknie się jednak spod kontroli, gdy wściekły ojczym Franka wyciągnie nóż i zacznie nim grozić Lisieckiemu. W obliczu śmiertelnego niebezpieczeństwa, Bartek odsunie pasierba na bezpieczną odległość. Udowodni mu tym samym, że jest gotów narazić dla niego własne życie.
- Odsuń się, Franek! - poleci mu Lisiecki.
Bartek zostanie ranny. Co czeka Zawadzkiego w 1931. odcinku telenoweli?
Fani Bartka mogą jednak odetchnąć z ulgą. Mimo dramatycznie wyglądającej sytuacji, mąż Doroty nie zginie z rąk ojczyma Franka. Podczas szamotaniny ucierpi jedynie jego ręka. Po nałożeniu opatrunku Lisiecki i chłopak wrócą do siedliska, gdzie zaopiekuje się nimi zatroskana Dorota.
Pozostaje pytanie, czy sprawiedliwość dosięgnie agresywnego Zawadzkiego, a koszmar Franka ostatecznie się zakończy. W związku z zaangażowaniem policji istnieje spora szansa, że mężczyzna odpowie za kradzieże i napaść na Bartka. Być może to wydarzenie skłoni też nastolatka do wyznania całej prawdy Lisieckim.