Tragiczna pomyłka Mossadu. Historia Ahmeda Bouchikhi

2026-07-21 7:56

W 1973 roku Ahmed Bouchikhi, Marokańczyk mieszkający w Norwegii, został zastrzelony przez agentów Mossadu. Izraelski wywiad pomylił go z poszukiwanym terrorystą. Jak doszło do tej tragicznej pomyłki i jakie były jej konsekwencje?

Uzbrojeni żołnierze idą polną drogą pod burzowym niebem. Na miniaturze Ahmed Bouchikhi. Historię pomyłki opisuje Eska.
Autor: vitenogsnakkis.oslomet.no/Tomer Dahari/ CC BY-ND 1.0

Jak doszło do tragicznej pomyłki Mossadu?

W lipcu 1973 roku Ahmed Bouchikhi, pochodzący z Maroka kelner mieszkający w Norwegii, wracał z żoną z kina. Niespodziewanie zostali zaatakowani przez agentów Mossadu, którzy pomylili go z poszukiwanym terrorystą. Ahmed zginął na miejscu, podczas gdy jego żona, będąca w zaawansowanej ciąży, nie odniosła obrażeń. Agenci byli uczestnikami operacji izraelskiego wywiadu, mającej na celu eliminację osób odpowiedzialnych za zamach na izraelskich sportowców podczas igrzysk olimpijskich w Monachium w 1972 roku.

Operacja „Gniew Boga” i jej konsekwencje

Operacja „Gniew Boga” była odpowiedzią Izraela na tragiczne wydarzenia w Monachium, gdzie członkowie grupy Czarny Wrzesień wzięli izraelskich sportowców jako zakładników. Premier Izraela Golda Meir zadecydowała o przeprowadzeniu operacji, w której agenci Mossadu mieli ścigać i eliminować osoby powiązane z zamachowcami. Jednym z głównych celów był Ali Hassan Salameh, lider Czarnego Września.

Błędna identyfikacja Ahmeda Bouchikhi

Mossad trafił do Lillehammer, śledząc Kamala Benamane’a, podejrzanego o kontakty z Czarnym Wrześniem. W wyniku przypadkowego spotkania Benamane’a z Ahmedem, agenci błędnie zidentyfikowali Bouchikhi jako Salameha. Świat wyglądał wówczas zupełnie inaczej. Nie było internetu, łatwo dostępnych baz danych, biometria nie pomagała w identyfikacji. Mossadowi wystarczyło, że przesłanki się zgadzały. Izraelczycy wpadli w tzw. „confirmation bias” – uznali, że znaleźli Salameha, a następnie interpretowali kolejne obserwacje tak, by potwierdzały przyjęte już założenie – ocenił specjalista ICCT.

Reakcja rodziny i dalsze losy sprawy

Brat Ahmeda, Jalloul Bouchikhi, wspomina go jako człowieka pełnego życia i pasji do muzyki. To właśnie Ahmed wprowadził go w świat muzyki, co zaowocowało późniejszym sukcesem zespołu Gipsy Kings, którego Jalloul był współtwórcą. Zapytał mnie: „Czy jest wśród was Marokańczyk? Czy ma pan brata, który przebywa w Norwegii?”. Odpowiedziałem, że tak. Powiedział mi wtedy, że powinienem skontaktować się z rodziną – relacjonuje muzyk.

Norweska policja szybko zatrzymała agentów Mossadu, dzięki czemu sprawcy zostali pociągnięci do odpowiedzialności. Choć skazani otrzymali stosunkowo łagodne wyroki, większość z nich została ułaskawiona przed odbyciem pełnej kary. W 1998 roku pod naciskiem politycznym norweska prokuratura ponownie wydała list gończy za Hararim. Rok później go wycofano.

Konsekwencje i refleksje po latach

Dwadzieścia lat po śmierci Ahmeda Norwegia stała się miejscem tajnych negocjacji między Izraelem a Organizacją Wyzwolenia Palestyny, które doprowadziły do podpisania porozumień z Oslo. Grałem w kraju, w którym zamordowano mojego brata, przed ludźmi reprezentującymi państwa uczestniczące w tym konflikcie. Ściskałem dłonie ludzi reprezentujących strony konfliktu, który 21 lat wcześniej doprowadził do śmierci jego brata – wspomina Bouchikhi.

Chociaż Izrael nigdy oficjalnie nie przyznał się do błędu, w 1996 roku wypłacił odszkodowanie rodzinie Ahmeda. Mike Harari kilka miesięcy przed śmiercią w 2014 roku w rozmowie z izraelskim dziennikiem „Yedioth Ahronoth” przyznał: „W Lillehammer popełniliśmy błąd.”

Źródło PAP.

CHCĄ ZMUSIĆ KACZYŃSKIEGO DO DYMISJI? ZDRAJCY Z NAJBLIŻSZEGO OTOCZENIA!