- Posłanki zwracają uwagę, że choć za nadzór nad DPS-ami odpowiadają wojewodowie i powiaty, system ten w praktyce okazuje się niewystarczający.
- W interpelacji przytoczono doniesienia o poważnych nieprawidłowościach, w tym o naruszaniu praw mieszkańców i przypadkach wyłudzeń ich majątku.
- Autorki pisma domagają się od ministerstwa informacji o liczbie kontroli, wykrytych naruszeniach oraz planach wzmocnienia nadzoru nad placówkami.
Podwójny nadzór, który nie działa? Posłanki wskazują na luki w systemie kontroli DPS-ów
W teorii system nadzoru nad domami pomocy społecznej powinien gwarantować ich mieszkańcom bezpieczeństwo i godne warunki. Jak wskazują posłanki Katarzyna Matusik-Lipiec, Alicja Łuczak, Renata Rak, Iwona Małgorzata Krawczyk i Sylwia Bielawska, w praktyce mechanizmy te mogą nie działać prawidłowo. W swojej interpelacji podkreślają, że odpowiedzialność za kontrole jest rozproszona między wojewodów a samorządy powiatowe, co nie zawsze przekłada się na skuteczną ochronę pensjonariuszy.
Autorki pisma powołują się na raport Najwyższej Izby Kontroli z 2025 roku, który już wtedy wskazywał na problemy. Wśród nich wymieniono niewystarczającą liczbę kontroli prowadzonych przez wojewodów, braki kadrowe wśród inspektorów oraz nierealizowanie obowiązkowych, kompleksowych inspekcji. Zdaniem posłanek rodzi to poważne pytania o realną efektywność całego systemu.
Polecany artykuł:
Zaniedbania, wyłudzenia, a nawet śmierć. Niepokojące doniesienia z domów opieki
W interpelacji zwrócono uwagę na coraz częściej pojawiające się w przestrzeni publicznej informacje o dramatycznych sytuacjach w DPS-ach. Posłanki piszą o przypadkach naruszeń praw mieszkańców, zaniedbaniach opiekuńczych, a nawet o wyłudzeniach majątku od osób przebywających w placówkach. Wskazują, że niewystarczająca opieka mogła prowadzić do pogorszenia stanu zdrowia, a w skrajnych przypadkach nawet do śmierci pensjonariuszy.
Szczególny niepokój autorek budzi fakt, że wiele nieprawidłowości jest ujawnianych nie w wyniku działań organów nadzoru, ale dopiero po interwencjach rodzin, mediów lub organizacji społecznych. Sugeruje to, że państwowe instytucje mogą nie reagować na problemy w odpowiednim czasie, pozostawiając mieszkańców bez należytej ochrony.
Posłanki żądają konkretnych danych. O co dokładnie pytają ministerstwo?
Aby ocenić skalę problemu, posłanki skierowały do ministerstwa serię szczegółowych pytań. Chcą dowiedzieć się między innymi, ile kontroli przeprowadzono w domach pomocy społecznej w latach 2024–2025 i jakie nieprawidłowości najczęściej wykrywano. Pytają o liczbę przypadków, w których stwierdzono naruszenia praw mieszkańców, niedobory kadrowe czy zagrożenie dla zdrowia i życia.
Interpelacja porusza również kwestie kadrowe i systemowe. Posłanki dopytują o liczbę inspektorów odpowiedzialnych za kontrole oraz o plany zwiększenia ich zatrudnienia. Chcą także wiedzieć, czy resort pracuje nad ujednoliceniem standardów i zwiększeniem częstotliwości inspekcji, aby poprawić ochronę mieszkańców DPS-ów.
Wśród kluczowych pytań znalazły się te dotyczące najpoważniejszych konsekwencji zaniedbań. Posłanki pytają wprost, czy ministerstwo dysponuje danymi o przypadkach śmierci mieszkańców DPS, wobec których wcześniej zgłaszano nieprawidłowości, a także ile spraw trafiło do prokuratury.