Uczniowie z Ukrainy wciąż na specjalnych zasadach w szkołach. Poseł pyta o koszty i równe traktowanie

W nowym roku szkolnym uczniowie z Ukrainy nadal będą mogli liczyć na specjalne formy wsparcia w polskich szkołach. Poseł Michał Połuboczek w interpelacji do ministra edukacji pyta jednak, czy po czterech latach od wybuchu wojny utrzymywanie tych rozwiązań jest zasadne i czy nie prowadzi do nierównego traktowania dzieci z innych krajów. Domaga się szczegółowych danych o kosztach i efektywności programów.

Dłoń dziecka rysującego ołówkiem na białej kartce. O wsparciu dla uczniów z Ukrainy przeczytasz na Eska.
Autor: pixabay/ CC0 1.0
  • W roku szkolnym 2026/2027 utrzymane zostaną specjalne formy pomocy dla uczniów z Ukrainy, takie jak dodatkowy polski czy asystenci międzykulturowi.
  • Poseł Michał Połuboczek pyta, czy różnicowanie wsparcia ze względu na narodowość jest zgodne z konstytucyjną zasadą równego traktowania w edukacji.
  • Resort edukacji został wezwany do przedstawienia kompleksowej analizy kosztów, skuteczności oraz podstaw prawnych dla odrębnych regulacji.

Specjalne wsparcie dla uczniów z Ukrainy przedłużone. Poseł pyta o podstawy tej decyzji

W interpelacji skierowanej do ministra edukacji poseł Michał Połuboczek zwraca uwagę na planowane utrzymanie w roku szkolnym 2026/2027 szczególnych rozwiązań edukacyjnych dla uczniów z Ukrainy. Chodzi m.in. o dodatkową naukę języka polskiego, pomoc asystentów międzykulturowych, zajęcia wyrównawcze czy oddziały przygotowawcze. Poseł podkreśla, że część tych instrumentów jest dostępna także dla innych uczniów z zagranicy, jednak dzieci z Ukrainy objęte są dodatkowo odrębnymi regulacjami i specjalnymi programami.

Zdaniem parlamentarzysty, po ponad czterech latach od rozpoczęcia pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę, nadszedł czas na kompleksową ocenę tych działań. W swoim piśmie domaga się informacji, jakie analizy i dane stały za decyzją o kontynuowaniu specjalnego wsparcia. Chce ustalić, czy różnice w pomocy dla poszczególnych grup uczniów opierają się na obiektywnych i aktualnych przesłankach, a nie jedynie na kraju pochodzenia.

Ile to kosztuje i czy to działa? Parlamentarzysta domaga się twardych danych

Kluczową kwestią poruszoną w interpelacji są finanse oraz efektywność dotychczasowych działań. Poseł Połuboczek pyta o całkowity koszt finansowania poszczególnych form wsparcia dla uczniów z Ukrainy w latach 2022-2026 oraz o środki zaplanowane na rok 2027. Chce również poznać szczegółowe dane dotyczące liczby uczniów z Ukrainy oraz z innych państw, którzy korzystali z każdego rodzaju pomocy, w tym z usług asystentów międzykulturowych.

Poseł domaga się również przedstawienia wyników ewentualnych ewaluacji programów pomocowych. Wątpliwości posła budzi to, czy ministerstwo mierzy skuteczność instrumentów wsparcia. W interpelacji padło pytanie, czy resort posiada dane wskazujące, jaki odsetek uczniów po dodatkowej nauce języka polskiego osiągnął poziom pozwalający na samodzielne uczestnictwo w zajęciach i jakie kryteria stosuje się do oceny tego postępu.

Zasada równego traktowania pod znakiem zapytania. Czy kryterium narodowości jest uzasadnione?

W dokumencie mocno wybrzmiewa pytanie o zgodność obecnych rozwiązań z konstytucyjną zasadą równego traktowania i równego dostępu do edukacji. Michał Połuboczek pyta, w jaki sposób ministerstwo uzasadnia utrzymywanie preferencji dla uczniów z Ukrainy, które nie mają zastosowania w takim samym zakresie wobec dzieci przybywających z innych państw.

Parlarmentarzysta chce wiedzieć, czy resort analizował możliwość ujednolicenia zasad, tak aby o zakresie pomocy decydowały rzeczywiste potrzeby językowe, edukacyjne i adaptacyjne ucznia, a nie jego obywatelstwo. W interpelacji zawarto również pytanie o to, czy planowane jest określenie terminu zakończenia obowiązywania szczególnych rozwiązań, a jeśli nie – od jakich warunków ministerstwo uzależnia ich wygaszenie.

P.CZARNEK: BRAK WYMAGAŃ WOBEC UCZNIÓW TO KONIEC SZKOŁY