Tajemnicza SERIA ZGONÓW menadżerów z branży gazowej w Rosji. Zginęło już pięć osób!

2022-05-23 12:13
zbrodnia
Autor: unsplash.com

W Rosji i poza jej granicami zmarło w ostatnich miesiącach kilku menadżerów wysokiego szczebla związanych z koncernami energetycznymi. Przypadki te są zbyt częste i gwałtowne, by nie wywoływały pytań i nie brak głosów mówiących o możliwych zabójstwach.

W tragicznych okolicznościach zmarł Siergiej Protosienia, były główny księgowy koncernu gazowego Nowatek, drugiego co do wielkości w Rosji. Ciało 55-letniego biznesmena znaleziono 19 kwietnia w willi w Hiszpanii, w znanym kurorcie Lloret de Mar. Wraz z nim zginęły jego żona i córka - według policji - od ciosów zadanych nożem i toporem. Rodzina, która żyła głównie we Francji, miała spędzić Wielkanoc w Hiszpanii, w willi kupionej 10 lat temu. Majątek Protosieni, zanim odszedł z Nowateku w 2016 roku, szacowano na 400 mln euro.

Policja hiszpańska uważa, że do tragedii mogło dojść w wyniku rodzinnej kłótni; biznesmen zabił żonę i córkę, a sam się powiesił. Nie wyklucza jednak, że było to potrójne zabójstwo i samobójstwo Protosieni zostało upozorowane. Syn biznesmena, Fiodor, powiedział brytyjskiej gazecie "Daily Mail", że nie wierzy, by jego ojciec mógł zabić własną rodzinę. Nigdy wcześniej nie było sygnałów, by odnosił się w brutalny sposób do swoich najbliższych.

Protosienia miał oprócz obywatelstwa rosyjskiego paszport Cypru. Na Cyprze, w spółce Viladex Finance, zarejestrowana była część jego aktywów. Krótko przed śmiercią Protosieni do władz cypryjskich wpłynął wniosek o podział aktywów w tej spółce.

Hiszpańscy śledczy badający tę tragedię zwrócili zapewne uwagę na doniesienia z Rosji. W Moskwie 18 kwietnia, dzień przed śmiercią Protosieni, stracił życie Władisław Awajew, były wiceprezes Gazprombanku. Jego ciało, a także ciała żony i córki, znaleziono w apartamencie w rosyjskiej stolicy. Wszyscy troje zostali zastrzeleni. Według Komitetu Śledczego Federacji Rosyjskiej Awajew zabił żonę i córkę, a potem popełnił samobójstwo. Ciała znalazła starsza córka; Awajew miał w ręku pistolet.

Gazprombank, wielka instytucja finansowa, w całości należy do koncernu Gazprom. Inny były wiceprezes banku Igor Wołobujew po inwazji rosyjskiej na Ukrainę wyjechał z kraju i opowiedział się po stronie Ukrainy. Wołobujew w kwietniu w wywiadzie dla portalu Insider wyraził przekonanie, że śmierć Awajewa była zabójstwem.

Tragiczne śmierci menadżerów i ich rodzin poprzedziły zgony w elitarnym rejonie pod Petersburgiem. 25 lutego odkryto śmierć Aleksandra Tuljakowa, zajmującego w Gazpromie wysokie stanowisko w strukturach finansowych. 61-letni Tuljakow powiesił się w garażu swojej willi; pozostawił list, którego treści nie ujawniono. Śledczy wstępnie uznali, że chodzi o samobójstwo.

Tuljakow został znaleziony w miejscowości Leninski pod Petersburgiem. Właścielami posiadłości w tym rejonie, położonym wśród las i jezior, są wyłącznie osoby, których nazwiska zbieżne są z nazwiskami kluczowych postaci ze struktur Gazpromu - pisała niezależna "Nowaja Gazieta". Domy w Leninskim są warte pół miliona dolarów.

Niespełna miesiąc przed śmiercią Tuljakowa doszło w Leninskim do innego samobójstwa. 30 stycznia policja znalazła ciało 60-letniego Leonida Szulmana, szefa działu transportu firmy Gazprom Invest - spółki-córki Gazpromu. Mężczyzna zmarł od ciosu nożem w łazience własnego domu, gdzie pozostawił też list tłumaczący, że nie jest w stanie znieść bólu, który sprawia mu złamana wcześniej noga. "Nowaja Gazieta" zauważała, że taka przyczyna budzi wątpliwości i jednocześnie, że pod koniec 2021 roku Gazprom rozpoczął kontrolę w strukturach transportowych spółki.

Wiele rozgłosu wywołały okoliczności śmierci kolejnego biznesmena - Aleksandra Subbotina, w przeszłości związanego z koncernem Łukoil. Subbotina znaleziono w podmoskiewskich Mytiszczach, według mediów rosyjskich zmarł po tym, gdy brał udział w seansie szamańskim. Przy pomocy takich praktyk Subbotin chciał wyleczyć kaca. Z usług szamanów korzystał od dawna, ale tym razem po zabiegu poczuł się źle i skarżył się na ból serca. Gospodarz nie wezwał pogotowia i Subbotin zmarł.

Pięć od początku roku przypadków, gdy w dramatycznych okolicznościach umierają menadżerowie związani z biznesem gazowo-naftowym budzi pytanie o taki zbieg okoliczności. Znany rosyjski dziennikarz Oleg Kaszyn w komentarzu dla portalu Republic powiązał te wydarzenia z inwazją na Ukrainę. "Gdy ludzie giną w czasie wojny, nawet na tyłach, należy wyjść z założenia, że wydarzenia te nie mogą nie mieć punktów stycznych z wojną" - uważa Kaszyn.

Dziennikarz zwraca uwagę, że sektor gazowy zawsze był kluczowy dla gospodarki Rosji. Teraz, w warunkach sankcji zachodnich pracownicy tych koncernów znaleźli się w miejscu bardziej wystawionym na ryzyko - na skrzyżowaniu interesów wielu stron. "Ryzyko, że komuś się narazisz i okaże się, że wiesz więcej, niż można na to pozwolić żywym, że popełnisz poważny błąd, w nowych warunkach rosną wielokrotnie" - twierdzi Kaszyn. Dziennikarz dopuszcza też, że doniesienia o gwałtownych śmierciach sprawią, że "typowy przedstawiciel rosyjskiej elity" przestanie myśleć "i o ucieczce, i o proteście" przeciwko wojnie.

Lepi pierogi dla łodzian, żeby nakarmić ukraińskie wojsko
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze