Apel selekcjonera po awansie
Thomas Tuchel, prowadzący reprezentację Anglii, poprosił rodziców, aby pozwolili dzieciom obejrzeć poniedziałkowy mecz 1/8 finału mistrzostw świata. Spotkanie o awans do ćwierćfinału z Meksykiem rozpocznie się o godzinie 1:00 w nocy czasu brytyjskiego. Szkoleniowiec uważa ten pojedynek za kluczowy w walce o najwyższe cele.
Anglicy wywalczyli awans do fazy pucharowej, pokonując w środę w Atlancie zespół Demokratycznej Republiki Konga 2:1. Niemiecki trener podkreśla, że mistrzostwa świata to wyjątkowe wydarzenie, które odbywa się rzadko, a wsparcie młodych kibiców przed telewizorami jest dla drużyny bardzo istotne.
- Niech oglądają piłkę nożną. W szkole jest tyle zajęć, a mistrzostwa świata są co cztery lata. To będzie bardzo, bardzo ważny mecz. Potrzebujemy wsparcia wszystkich, a zwłaszcza dzieci - powiedział niemiecki szkoleniowiec po awansie Anglików do 1/8 finału.
Jakiego rywala czekają Anglicy?
Reprezentacja Meksyku zapewniła sobie miejsce w najlepszej szesnastce turnieju, pokonując Ekwador 2:0. Spotkanie współgospodarzy mistrzostw było opóźnione o godzinę ze względu na burzę, co skłoniło Thomasa Tuchela do rezygnacji z oglądania transmisji na żywo.
Meksykanie w dotychczasowych meczach prezentują bardzo solidną defensywę. Tuchel dowiedział się o wyniku dopiero rano, zauważając kolejny występ rywali bez straconego gola, co zwiastuje wymagające zadanie dla ofensywy reprezentacji Anglii w nadchodzącym starciu w nocy z niedzieli na poniedziałek.
- Chciałem obejrzeć pierwszą połowię, a potem się położyć, ale gdy jej nie było, to się położyłem. To dla mnie dość nietypowe, ale wyjątkowo wcześnie poszedłem spać. Dopiero rano zobaczyłem wynik, doszło do mnie, że Meksyk znowu nie stracił bramki, więc już wiadomo, jak trudne zadanie nas czeka - poinformował trener Anglii.