Reakcja na atak i porozumienie o bezpieczeństwie
Kilka godzin przed uderzeniem na tunel, izraelskie wojsko zaatakowało bojowników Hezbollahu, którzy posługiwali się granatnikami przeciwpancernymi, oraz zniszczyło wyrzutnię rakiet w rejonie Nabatijja. Tymczasem, porozumienie o bezpieczeństwie wynegocjowane przez Stany Zjednoczone przewiduje, że Izrael stopniowo wycofa się z niektórych części południowego Libanu, a na ich miejsce wejdzie armia libańska. Izraelskie siły zbrojne będą mogły tymczasowo pozostać w rozszerzonej strefie bezpieczeństwa.
Hezbollah odrzuca porozumienie
Przywódca Hezbollahu, Naim Kassem, wyraził sprzeciw wobec porozumienia, nazywając je kapitulacją wobec Izraela. Zaznaczył, że organizacja będzie kontynuować zbrojny opór. W odpowiedzi, Benjamin Netanjahu oświadczył, że izraelskie wojsko pozostanie w strefie bezpieczeństwa w południowym Libanie i "będzie nadal niszczyć infrastrukturę terrorystyczną, usuwać zagrożenia ze społeczności północnych i chronić bezpieczeństwo obywateli Izraela".
Konsekwencje konfliktu
Konflikt w regionie prowadzi do masowych przesiedleń – ponad milion Libańczyków musiało opuścić swoje domy. Kryzys ten toczy się równolegle z wojną z Iranem. Hezbollah i Iran twierdzą, że Waszyngton zobowiązał się do zakończenia działań wojennych w Libanie w ramach memorandum podpisanego dwa tygodnie temu, które ma na celu zakończenie szerszego konfliktu.
Źródło PAP.