Napięta atmosfera przed meczem z Hiszpanią
Pięciokrotny zdobywca Złotej Piłki i obecny zawodnik arabskiego klubu Al-Nassr spotkał się z przedstawicielami mediów na amerykańskim obiekcie w Arlington. Konferencja prasowa odbyła się na dzień przed kluczowym spotkaniem 1/8 finału piłkarskich mistrzostw świata, w którym Portugalia zmierzy się z Hiszpanią. Doświadczony napastnik w bezkompromisowych słowach skrytykował dziennikarzy i konsekwentnie unikał jasnych deklaracji dotyczących swojej reprezentacyjnej przyszłości. Piłkarz zaznaczył stanowczo, że decyzja o ewentualnym rozstaniu z drużyną narodową będzie należała wyłącznie do niego, ucinając tym samym wszelkie spekulacje.
Zgromadzona w wypełnionej po brzegi sali medialnej publiczność usłyszała bardzo zdecydowane oświadczenie kapitana portugalskiej drużyny. Kwestia zakończenia międzynarodowej kariery przez tego gracza pojawia się w prasie niezwykle często, co wyraźnie irytuje utytułowanego sportowca. Słynny 41-letni gwiazdor postanowił szybko przenieść główny punkt dyskusji na zbliżające się wielkimi krokami spotkanie ze swoimi sąsiadami z Półwyspu Iberyjskiego. Warto dodać, że turniej o miano najlepszej piłkarskiej drużyny globu to jedno z zaledwie kilku brakujących trofeów w jego niezwykle bogatym i obfitym w sukcesy dorobku.
- Jak już mówiłem, przestanę, kiedy ja podejmę decyzję, a nie kiedy wy. Zawsze zadajecie to samo pytanie – powiedział kapitan Portugalii przed wypełnioną po brzegi salą medialną na stadionie w Arlington.
- Teraz nie chcę na to zwracać uwagi, bo to mniej ważne niż mecz z Hiszpanią – dodał.
Czy wiek wpływa na formę kapitana?
Obecny mundial jest już szóstym tego typu turniejem w niezwykle bogatej karierze 41-letniego portugalskiego napastnika. Zawodnik ten może pochwalić się niesamowitym rekordem 146 zdobytych bramek w aż 232 oficjalnych występach w barwach narodowych. Jego miejsce w podstawowym składzie drużyny staje się jednak przedmiotem coraz częstszych analiz i gorących debat wśród ekspertów. Krytycy zwracają szczególną uwagę na nieco słabszą dyspozycję fizyczną sportowca w porównaniu do jego najlepszych lat spędzonych w czołowych europejskich klubach.
Podczas spotkania z przedstawicielami prasy piłkarz postanowił odnieść się bezpośrednio do zarzutów o gorszą formę sportową. Zauważył on z pełnym przekonaniem, że negatywne komentarze pod jego adresem pojawiają się w sposób ciągły od ponad dwóch dekad. Były gracz takich potęg jak Real Madryt oraz Manchester United przypisał autorstwo tych nieprzychylnych opinii bezpośrednio obecnym na sali dziennikarzom. Po wygłoszeniu swoich stanowczych racji doświadczony zawodnik opuścił salę konferencyjną, czemu towarzyszyły gromkie brawa ze strony zgromadzonych tam osób.
- Nie jestem już takim zawodnikiem jak kiedyś, ale nie jestem taki zły. Strzeliłem trzy gole podczas tych mistrzostw świata. Przez całą karierę nieustannie dostosowywałem się do zmieniających się czasów – zauważył Ronaldo.
- Mówię nawet „dziękuję” za ataki, które odczuwałem po ukończeniu 40. roku życia. Krytyka to coś, co najbardziej rozwija, więc dziękuję wam, dziennikarzom, sprawiliście, że rozwinąłem się jeszcze bardziej – zaznaczył portugalski gwiazdor.
- Próbujecie mnie „zabić” przez ostatnie 23 lata, ale musieliście zdać sobie sprawę, że nie warto, że to strata czasu. Mimo to próbujecie wciąż i wciąż – podsumował „CR7”.