Wyrównany początek derbów
Spotkanie Ekstraligi żużlowej w Grudziądzu miało wyrównany przebieg do ósmego biegu. Po siedmiu wyścigach na tablicy świetlnej widniał remis 21:21, co sprawiało, że losy punktu bonusowego pozostawały sprawą otwartą. Gospodarze z Bayersystem GKM Grudziądz stawiali twarde warunki gościom, ale sytuacja uległa diametralnej zmianie w kolejnej gonitwie.
Najpierw z powodu wypadku ze startu wykluczony został Bastian Pedersen, którego nikt nie mógł zastąpić. W powtórce biegu pewnie prowadził Wadim Tarasienko, jednak na trzecim okrążeniu zanotował defekt motocykla. Dzięki temu PRES Grupa Deweloperska Toruń nieoczekiwanie wygrała wyścig 5:0, co całkowicie odmieniło losy rywalizacji.
Dominacja mistrzów Polski w drugiej fazie meczu
W dziewiątym biegu para Patryk Dudek i Robert Lambert pokonała 5:1 Michaela Jepsena Jensena oraz Kevina Małkiewicza, praktycznie rozstrzygając losy całego spotkania. Od tego momentu mistrzowie Polski kontrolowali przebieg zawodów, systematycznie powiększając przewagę nad rywalem zza miedzy. Zespół z Torunia pokazał, że znajduje się na ewidentnej fali wznoszącej, podczas gdy GKM notuje spadek formy.
Zwieńczeniem meczu były dwa wyścigi nominowane, które goście wygrali podwójnie po 5:1, ustalając wynik na 54:35. W pierwszym spotkaniu torunianie zwyciężyli 48:42, dzięki czemu zgarnęli punkt bonusowy. Liderem gości był Emil Sajfutdinow z 13 punktami, natomiast w drużynie gospodarzy najlepiej zaprezentował się Max Fricke, zdobywając 11 „oczek”. Wątpliwości dotyczące udziału obrońców tytułu w play-offach zostały w ostatnich tygodniach ostatecznie rozwiane.