Aryna Sabalenka odpada z turnieju Wimbledon. Kto wyeliminował liderkę rankingu WTA z rywalizacji?

Aryna Sabalenka sensacyjnie zakończyła swój tegoroczny udział w turnieju Wimbledon na etapie 1/8 finału. Białorusinka przegrała na trawiastych kortach w Londynie z japońską zawodniczką Naomi Osaką. Odpadnięcie z wielkoszlemowych zmagań Aryny Sabalenki to ogromne zaskoczenie dla kibiców sportowych na całym świecie.

Ręce osoby w białej rękawiczce trzymającej rakietę przy piłce na korcie. O porażce Sabalenki na Wimbledonie przeczytasz w Eska.
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Ręce osoby w białych rękawiczkach trzymającej rakietę tenisową obok piłki na trawiastym korcie.

Sensacyjna porażka faworytki na kortach Wimbledonu

Białoruska tenisistka od pierwszych minut niedzielnego meczu prezentowała słabszą dyspozycję na trawiastym korcie. Szybko została dwukrotnie przełamana przez byłą liderkę rankingu i w niewiele ponad trzydzieści minut przegrała pierwszego seta wynikiem 2:6. Zdecydowaną przewagę w otwierającej partii turniejowego spotkania w 1/8 finału wypracowała sobie reprezentantka Japonii, narzucając trudne do obrony warunki gry.

Zdecydowanie więcej sportowej rywalizacji kibice zobaczyli w drugiej partii, gdy obie zawodniczki pilnowały własnego podania. Sabalenka musiała wykazać się ogromną koncentracją, broniąc podwójnych break pointów, co ostatecznie doprowadziło do tie-breaka. W decydującej rozgrywce Naomi Osaka udowodniła swoją znakomitą formę, wygrywając 7-2 i pieczętując awans do prestiżowego ćwierćfinału.

"- Nie zagrałam swojego najlepszego tenisa, a ona zagrała prawdopodobnie swój najlepszy. To się zdarza. Czasami możesz wyjść na kort, zrobić wszystko, co w twojej mocy, i mimo to przegrać mecz" - podsumowała spotkanie liderka światowego rankingu podczas konferencji prasowej.

"- Już przy pierwszych piłkach trochę się męczyłam. Próbowałam zmienić rakietę, skorygować uderzenie. Szczerze mówiąc, zrobiłam dziś wszystko, co w mojej mocy. Po prostu wygląda na to, że to nie był mój dzień" - dodała.

Kto zagra w nadchodzącym ćwierćfinale prestiżowego turnieju?

Dla obydwu tenisistek był to już czwarty bezpośredni pojedynek w tym roku, a co ciekawe, każdy miał miejsce dokładnie w czwartej rundzie. Japonka odniosła zwycięstwo po paśmie trzech porażek z tą rywalką z rzędu, a jej ostatnia wygrana nad Białorusinką miała miejsce w 2018 roku na US Open. O miejsce w półfinale podopieczna Tomasza Wiktorowskiego zawalczy z Czeszką Karoliną Muchovą, która na korcie występuje z numerem dziesiątym.

Porażka na tym etapie zmagań brutalnie przerwała imponującą serię czternastu wielkoszlemowych ćwierćfinałów Sabalenki, którą tenisistka rozpoczęła podczas US Open w 2022 roku. Zawodniczka z Mińska zanotowała jednocześnie pierwszą dwusetową porażkę w turnieju tej rangi od września 2020 roku. Białorusinka utrzyma jednak bezpieczne prowadzenie w globalnym rankingu WTA, a jej dotychczasowym rekordem londyńskiego szlema pozostają półfinały z 2021, 2023 i 2025 roku.

"- Dawno nie bawiłam się tak dobrze na korcie, a to, że mogę to zrobić tutaj, naprawdę wiele dla mnie znaczy. Przed tym meczem przegrałam z nią trzy razy z rzędu, więc to było naprawdę do bani. Chciałam odwrócić losy tej rywalizacji i bardzo się cieszę, że miałam taką możliwość" - powiedziała japońska zawodniczka w krótkiej rozmowie na korcie po meczu.

"- To zasługa tego dużego Polaka, Tomasza" - podkreśliła.

"- W tym momencie nie chcę nawet myśleć o rankingu. Chcę po prostu stąd pójść, upić się, zapomnieć o tenisie i spróbować wrócić do lepszej formy" - podsumowała Sabalenka.