Spis treści
Po ogłoszeniu finalistów polskich preselekcji do 70. Konkursu Piosenki Eurowizji nie zabrakło głosów krytyki. Na liście znalazło się ostatecznie tylko osiem nazwisk, a wielu fanów imprezy wyraziło swoje niezadowolenie z odrzucenia niektórych zgłoszeń. Również miłośnicy niektórych gwiazd polskiej muzyki są zawiedzeni brakiem udziału ich idoli. Pojawiły się jednak pogłoski o możliwym przyznaniu przez TVP tzw. "kart uczestnictwa" dodatkowym wykonawcom. Czy taką ofertę przyjmie Marcin Maciejczak? Znamy odpowiedź.
Marcin Maciejczak o Eurowizji 2026: "cieszę się, że mnie ominie ta sytuacja"
Już kilka tygodni temu młody artysta, znany chociażby ze zwycięstwa w programie "The Voice Kids", zadeklarował, że nie jest zainteresowany udziałem w jubileuszowej edycji Eurowizji. Marcin Maciejczak przyznał, że żaden z utworów z nowego krążka "8 piosenek o miłości" nie nadaje się w jego odczuciu na zgłoszenie do konkursu. Start do roli polskiego reprezentanta traktuje jako dużą odpowiedzialność, która wymaga długiego procesu.
Jak też dodał, cieszy się, że nie weźmie udziału w Eurowizji odbywającej się w atmosferze aktualnych kontrowersji. Przypomnijmy, że Maciejczak zgłosił numer "Midnight dreamer" do wewnętrznych preselekcji TVP w 2024 roku i zajął trzecie miejsce, ex aequo z utworem "Jesień - tańcuj" z filmu "Chłopi". Jak udało nam się dowiedzieć, jego deklaracja z wywiadu z "Onetem" jest aktualna i raczej nie możemy się spodziewać jego udziału z "kartą uczestnictwa".
"Patrząc na to, co dzieje się obecnie w związku z konkursem Eurowizji, muszę przyznać, że cieszę się, że omija mnie sytuacja, w której naprawdę nie chciałbym uczestniczyć" - powiedział artysta.
"Zgłoszenie na Eurowizję to nie jest wysłanie przypadkowej piosenki, ale odpowiedzialność: proces twórczy z myślą nie tylko o samej piosence, ale także o występie i obronieniu wykonania na żywo" - dodał.
Michał Szpak powinien pojechać do Wiednia? Maciejczak: "jest w stanie unieść presję"
Drugą z postaci, co do których pojawiły się pogłoski o możliwym udziale z "dziką kartą", jest Michał Szpak. Ten artysta reprezentował Polskę w konkursie dokładnie dekadę temu: w finale Eurowizji 2016 zajął ósme miejsce, po zdobyciu trzeciego najwyższego wyniku w głosach publiki.
To właśnie Michała Szpaka na tegoroczny konkurs w Wiedniu wysłałby Marcin Maciejczak. W komentarzu przesłanym do Eska.pl wokalista przyznał, że wykonawca kultowego "Color of your life" miałby nie tylko duże szanse na wygraną w preselekcjach, ale także dałby sobie radę w międzynarodowym widowisku pomimo towarzyszących mu kontrowersji.
"Myślę, że jeśli Michał zdecyduje się na udział w preselekcjach, ma duże szanse na wygraną i widziałbym go jako naszego reprezentanta. Do dziś mam w głowie jego świetny występ z utworem "Bondage" z ubiegłorocznych preselekcji. Wydaje mi się, że presję związaną z atmosferą tegorocznej Eurowizji jest w stanie unieść tylko tak mocna osobowość, jaką jest Michał" - przekazał nam wokalista.
Eurowizja 2026 - kto z Polski?
Spośród nadesłanych do Telewizji Polskiej zgłoszeń 11-osobowe jury wyłoniło najlepszą dwudziestkę, która przeszła do etapu przesłuchań na żywo. Pomimo że powstała lista 10 finalistów i 2 wykonawców rezerwowych, w wyniku rezygnacji motywowanych dalszym udziałem Izraela w Eurowizji - polskie preselekcje liczą tylko 8 uczestników.
Choć konkurs miał po raz pierwszy w historii być biletowanym wydarzeniem w dużej arenie, ostatecznie nie odbędzie się nawet na żywo. TVP poinformowała uczestników, że preselekcje będą transmitowane 7 marca w formie nagranych z wyprzedzeniem występów.
W konkursie udział wezmą: Alicja Szemplińska, Anastazja Maciąg, Basia Giewont, Jeremi Sikorski, Karolina Szczurowska, Ola Antoniak, Piotr Pręgowski i Stasiek Kukulski.
ZOBACZ TEŻ: Basia Giewont z preselekcji do Eurowizji 2026 komentuje decyzję o nagranych występach: "jestem zażenowana"