Spis treści
W pierwszy marcowy weekend Szczyrk stał się prawdziwą stolicą muzyki i zimowej zabawy. Na południe Polski licznie przybyli fani białego szaleństwa oraz miłośnicy zarówno rodzimych, jak i zagranicznych rytmów, by wziąć udział w 13. edycji SnowFest Festival. Aura sprzyjała zabawie – temperatura w okolicach zera stopni tworzyła zimowy klimat, ale była na tyle łagodna, że taniec pod gołym niebem sprawiał czystą frajdę. Energii potrzeba było jednak całkiem sporo, ponieważ festiwalowy maraton pierwszego dnia trwał do piątej rano, a w sobotę skończył się jeszcze pół godziny później.
Strefy tematyczne
Organizatorzy stanęli na wysokości zadania, dbając o to, by nikt nie opadł z sił. Strefa gastro tętniła życiem, serwując uczestnikom to, co na zimowym festiwalu smakuje najlepiej – niezawodne klasyki. Królowały złociste frytki, chrupiące zapiekanki i soczyste burgery.
Dla tych, którzy potrzebowali chwili oddechu od głównej sceny, przygotowano tematyczne namioty, gdzie DJ-e serwowali miniparty w najróżniejszych klimatach. Prawdziwym sercem festiwalu okazała się jednak gigantyczna, zadaszona strefa Allegro, głównego sponsora imprezy. Zlokalizowana tuż przy scenie głównej, stała się idealnym punktem strategicznym – można było tam nie tylko ogrzać się przy ulubionym trunku, ale i bawić się przy setach DJ-skich, mając główne gwiazdy dosłownie na wyciągnięcie ręki.
Piątek, 6 marca - Od polskiego rapu po islandzki house
Muzycznie SnowFest 2026 postawił poprzeczkę niezwykle wysoko. Piątkowy wieczór w amfiteatrze otworzyło BSK, wprowadzając tłum w imprezowy nastrój. Potem scenę przejął Fisz Emade Tworzywo. Fisz, jako weteran polskiej sceny, po raz kolejny pokazał, że potrafi połączyć nostalgię z potężnym uderzeniem energii. Jednak to, co zrobiła islandzka grupa GusGus, to była czysta magia. Ich housowe brzmienia doprawione trip-hopem i jazzem, w połączeniu z magnetycznymi wokalami Margaret Ran i Biggi'ego Veiry, stworzyły hipnotyzujący spektakl.
Sobota, 7 marca - Słowiańska energia i brytyjski drum&bass
Sobotnia część festiwalu również dostarczyła wielu wrażeń. Miły ATZ od pierwszej minuty porwał publiczność swoją charyzmą, a zaraz po nim scenę opanował Łąki Łan. Ich rockowo-funkowe, słowiańskie rytmy sprawiły, że pod sceną nikt nie stał w miejscu – to był moment absolutnego szaleństwa. Finał należał do legendy z Wielkiej Brytanii. Wilkinson zaserwował mocne drum&bassowe sety, przy których zabawa wydawała się nie mieć końca.
Sportowe zmagania i ogromne emocje
SnowFest to jednak nie tylko muzyka, ale także sport. W ramach LOTTO SnowFest Games 2026 widzowie mogli podziwiać zmagania najlepszych snowboardzistów i narciarzy w konkurencji FIS Rails. Formuła Back 2 Back w systemie pucharowym dostarczyła ogromnych emocji – zawodnicy walczyli o punkty Pucharu Europy, pokazując najwyższy poziom. Wisienką na torcie był konkurs ALLEGRO BEST TRICK, gdzie kreatywność i odwaga riderów nie znały granic. Widok popisowych ewolucji na tle zimowego krajobrazu Szczyrku to coś, czego nie da się podrobić.