Afera po meczu Radomiaka. Radny tłumaczy się po awanturze z Goncalo Feio

2026-03-09 14:05

Po przegranym spotkaniu Radomiaka z GKS-em Katowice doszło do niecodziennego incydentu. Portugalski szkoleniowiec Goncalo Feio miał zostać uderzony przez jednego z lokalnych polityków. Media informują, że w wyniku tego starcia trener rozważa natychmiastowe rozwiązanie umowy z radomskim zespołem.

Goncalo Feio

i

Autor: Cyfrasport Goncalo Feio

Awantura Goncalo Feio z radnym Dariuszem Wójcikiem

Portugalski szkoleniowiec nie krył potężnej frustracji z powodu fatalnego stanu murawy. Ostra wymiana zdań na temat przygotowania boiska błyskawicznie przerodziła się w fizyczną konfrontację.

O szczegółach tego absurdalnego zajścia natychmiast zaczął informować portal Weszło, opisując całe zdarzenie na klubowych korytarzach.

„W Radomiu po meczu z GKS Katowice doszło do scen wręcz absurdalnych. Jak podaje Weszło, trener Goncalo Feio został zaatakowany przez jednego z radomskich radnych. Lokalny polityk wszedł w konflikt ze szkoleniowcem i go zaatakował, uderzając, co zakończyło się interwencją policji”

Z doniesień medialnych wynika, że napastnikiem okazał się radomski działacz Dariusz Wójcik. Na stadion natychmiast wezwano funkcjonariuszy policji, a cała sytuacja stawia pod znakiem zapytania przyszłość Portugalczyka. Niewykluczone, że krewki trener zdecyduje się na ostateczne pożegnanie z drużyną z województwa mazowieckiego.

Dariusz Wójcik tłumaczy się ze starcia z Goncalo Feio

Dziennikarze serwisu Weszło skontaktowali się z lokalnym działaczem, który wyprowadził cios w stronę obecnego szkoleniowca radomskiego klubu. Wójcik stwierdził, że wściekły Portugalczyk powitał go wulgarnymi pretensjami.

– Jak to boisko przygotowałeś, skur*ysynu?

Samorządowiec przyznał, że usłyszenie tak mocnych słów wprawiło go w osłupienie i tłumaczył się silnymi emocjami. Następnie polityk postanowił z najdrobniejszymi szczegółami zrelacjonować sam moment fizycznego kontaktu z trenerem.

– Przepraszam, że bluźnię, ale tak było. W nerwach się schowałem, byłem zszokowany. [Feio] Zbliżył się tak blisko, że myślałem, że chce mnie uderzyć głową. Odruchowo zasłoniłem się ręką, ale niestety byliśmy bardzo blisko siebie i lekko musnąłem trenera Feio w policzek. Wiem, że to się nie powinno zdarzyć, ale to była prowokacja i moje zachowanie odbieram jako reakcję obronną na to, co zrobił pan trener – powiedział w rozmowie z Weszło.

Policja i prokuratura badają sprawę Goncalo Feio

Polska Agencja Prasowa przekazała, że wyjaśnieniem stadionowej awantury zajmą się radomscy prokuratorzy. Głos w sprawie zabrała również Justyna Jaśkiewicz z Komendy Miejskiej Policji w Radomiu, która potwierdziła samą interwencję, celowo nie podając jednak dokładnych personaliów uczestników szamotaniny.

– W wyniku sprzeczki, do której doszło na klubowym korytarzu po meczu Radomiaka, 57-letni mężczyzna miał uderzyć 36-letniego mężczyznę

Obecne wydarzenia przypominają mroczny epizod z trenerskiej kariery Portugalczyka, gdy ten pracował jeszcze w Motorze Lublin. W ubiegłym roku szkoleniowiec wdał się w potężną awanturę z ówczesnym sternikiem klubu Pawłem Tomczykiem. Tamten głośny spór zakończył się rzutem metalową kuwetą prosto w głowę prezesa.