Eurowizja 2026 stoi pod znakiem skandali. W grudniu 2025 roku Europejska Unia Nadawców zdecydowała, że izraelska telewizja KAN nie zostanie wykluczona z konkursu i tym samym będzie miała swoją reprezentację w jubileuszowej edycji w Wiedniu. W efekcie pięć państw postanowiło wycofać się w ramach protestu. To Hiszpania, Holandia, Irlandia, Islandia i Słowenia. W niektórych krajach decyzja o pozostaniu w konkursie spotkała się z dużą krytyką. W Polsce z powodu udziału Izraela z preselekcji wycofało się czterech artystów. W Portugalii na Eurowizję nie chce jechać kilkanaście osób, które zostały się do finału narodowego. Krytyka pojawiła się też we Włoszech, gdzie teraz narodził się zaskakujący pomysł. Jak donoszą włoskie media, kilka osób z telewizji RAI zwróciło się do EBU z prośbą o uwzględnienie w scenariuszu Eurowizji 2026 artystów z Palestyny.
ZOBACZ TAKŻE: Chaos, rezygnacje i nerwowe telefony. Polskie preselekcje do Eurowizji zawiodły już na starcie [OPINIA]
Hołd dla Palestyny na Eurowizji 2026?
Jak podaje Corriere della Sera, już kilka tygodni temu trzech pracowników włoskiego nadawcy publicznego RAI zwróciło się do Europejskiej Unią Nadawców z prośbą o nieignorowanie sytuacji na Bliskim Wschodzie, która bezpośrednio wpłynęła na Eurowizję 2026. Chcą, aby Palestyna miała swoją reprezentację w Wiedniu, ale w formie niekonkursowej.
Włoska telewizja publiczna zaproponowała rozważenie decyzji redakcyjnych, które umożliwiłyby nadanie widoczności, w formie niekonkursowej, artyście reprezentatywnemu dla kultury palestyńskiej, jako wyraz wrażliwości obywatelskiej i promocji dialogu. Do dziś nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi ani od EBU, ani od ORF, austriackiego nadawcy organizującego wydarzenie. Jednak międzynarodowa presja może jeszcze wpłynąć na decyzje europejskich nadawców, którzy w połowie marca spotkają się z ORF, aby ustalić treści redakcyjne trzech wieczorów koncertowych w Wiedniu - informuje jeden z pomysłodawców.