Spis treści
Misheel Jargalsaikhan traktowała Gabrielę Kownacką jak drugą mamę
Widzowie „Rodziny zastępczej” przez lata obserwowali, jak Misheel Jargalsaikhan dorasta na ekranie. Odtwarzanie postaci Zosi stanowiło ogromny fragment jej dzieciństwa, ale obecność na planie wykraczała daleko poza zwykłe obowiązki zawodowe przed kamerą. Upływający czas sprawił, że młoda aktorka nawiązała bardzo bliskie więzi ze starszymi członkami obsady.
W jej sercu wyjątkową rolę odgrywali Piotr Fronczewski oraz Gabriela Kownacka. Młoda gwiazda widziała w tej dwójce swoich drugich rodziców, dlatego moment ostatecznego rozstania z produkcją okazał się dla niej niezwykle bolesny. W rozmowie z Jakubem Szewczykiem z serwisu Pomponik wyznała, że w jej pamięci wciąż żywe jest wspomnienie pożegnania ze zmarłą artystką.
Poruszające pożegnanie Misheel Jargalsaikhan i Gabrieli Kownackiej na planie „Rodziny zastępczej”
Decyzja o zakończeniu przygody z serialem „Rodzina zastępcza” wynikała z planów edukacyjnych Misheel, która zamierzała pójść na studia. Zamykała w ten sposób niezwykle istotny rozdział swojej młodości. Podczas pożegnania ze współpracownikami nie zdawała sobie sprawy, że jedną z osób widzi po raz ostatni w życiu. W pamięci szczególnie utkwił jej moment, gdy zbliżyła się do niej Gabriela Kownacka. Aktorki wymieniły czułe słowa i padły sobie w ramiona, a towarzyszące im ogromne emocje doprowadziły obie kobiety do płaczu.
„Ona mówi: Kochanie moje, i przytuliła mnie, i obie płakałyśmy” - wspominała Misheel w podcaście „Real Talk”.
W tamtej chwili młoda dziewczyna nie mogła wiedzieć, że los nie pozwoli im się już nigdy więcej spotkać. Gabriela Kownacka odeszła 30 listopada 2010 roku w wieku 58 lat po walce z chorobą nowotworową. Choć na przestrzeni lat stworzyła wiele wybitnych ról i cieszyła się ogromną sympatią Polaków, to publiczność najmocniej pokochała ją za postać Anki Kwiatkowskiej w „Rodzinie zastępczej”.
Zobacz także: Minęło prawie 16 lat od śmierci Gabrieli Kownackiej. Uwielbiana aktorka spoczywa na nietypowym cmentarzu