Karolina Gilon w przestrzeni medialnej gości od 2015 roku. To właśnie wtedy wzięła udział w programie dla aspirujących modelek "Top model". Choć nie udało jej się sięgnąć po zwycięstwo w piątej odsłonie show, jej charyzma pozwoliła jej rozwinąć karierę w telewizji. Od 2016 do 2019 roku była prowadzącą kilku programów na antenie stacji TTV. Następnie związała się z Polsatem, gdzie widzowie mogli ją oglądać między innymi w roli gospodyni randkowego show "Love Island. Wyspa miłości". To właśnie na planie hitu Polsatu poznała swojego obecnego partnera - Mateusza Świerczyńskiego, który był uczestnikiem siódmej odsłony programu. Choć początkowo Karolina i Mateusz trzymali swoją relację w tajemnicy, to wiosną 2024 roku oficjalnie ogłosili, że są razem, co spotkało się z entuzjastycznym przyjęciem fanów prezenterki.
Zobacz także: Tyle Karolina Gilon wydaje miesięcznie na utrzymanie rodziny. Dużo?
Karolina Gilon i Mateusz Świerczyński idą na terapie dla par
Od tamtej pory życie Karoliny Gilon i Mateusza Świerczyńskiego zmieniło się o 180 stopni. Para w styczniu br. przywitała na świecie synka Franka i wspólnie cieszą się blaskami rodzicielstwa. Gilon, która w sieci niezwykle szczerze opowiada o swoim życiu, podzieliła się właśnie z internautami informacją dotyczącą jej związku z Mateuszem. Celebrytka przekazała, iż wraz z partnerem zdecydowała się na terapię dla par.
Kryzys w związku szczególnie gdy pojawia się dziecko to normalna sprawa. Życie zmienia się o 180 stopni. Zmęczenie, frustracja, mniej czasu dla siebie, napięcie, nowe obowiązki... chaos... a do tego jesteśmy tu z tym sami... - mówi w nagraniu Karolina Gilon.
Jak przyznała, zarówno ona, jak i jej partner, są świadomi bagażu, jaki dźwigają. Dlatego zdecydowali się sięgnąć po pomoc.
Ja sama wiem jaki bagaż niosę I napewno bywa ze mną niełatwo.. wiem, że reaguje często nieadekwatnie do danej sytuacji a Mati też ma swoje... jak każdy! raz jedno, raz drugie jest prowodyrem... mimo, że nie mamy złych intencji - kontynuowała.
Na szczęście prezenterka uspokoiła wszystkich, którzy mogliby podejrzewać, że ich związek przechodzi poważny kryzys. Na terapię para zdecydowała się, właśnie po to, aby tego kryzysu uniknąć.
Idziemy na terapie nie dlatego, że się sypie tylko dlatego by się nie posypało! By się lepiej słyszeć i jeszcze lepiej rozumieć. By nauczyć się mówić głośno, ale bez napięcia. Żeby pozbyć się obaw i lęków, które ciągnie za nami przeszłość. Terapia to nie wstyd. A proszenie o pomoc to forma siły a nie słabości. Dobre partnerstwo to podstawa dobrego rodzicielstwa. Dam Wam znać jak nasze odczucia tuż po. a Wy dajcie znać czy też korzystacie z terapii par ❤️- podsumowała Karolina.
Należy zatem trzymać kciuki, aby terapia Karoliny i Mateusza przyniosła zamierzone skutki.