Jeszcze niedawno wszyscy gratulowali Klaudii El Dursi i jej partnerowi, Jackowi Leszczyńskiemu, powiększenia rodziny. Mała Carmen przyszła na świat 26 lipca 2025 roku, stając się oczkiem w głowie rodziców. Jednak pierwsze miesiące macierzyństwa, choć pełne miłości, przyniosły też wyzwania, z którymi mierzy się każda mama. Zimowy sezon chorobowy uderzył w dom gwiazdy z podwójną siłą, wystawiając jej cierpliwość i zdrowie na ciężką próbę.
Ciężkie noce
Od narodzin córeczki minęło niecałe pół roku, a Klaudia już musi mierzyć się z ogromnym zmęczeniem. Gwiazda, która zazwyczaj tryska energią, przyznała, że od tygodni zmaga się z poważnym kryzysem sennym. Jej codzienność to nieustanna walka o choćby godzinę nieprzerwanego odpoczynku, co przy niemowlęciu bywa niemal niemożliwe. Klaudia szczerze opowiedziała fanom o wycieńczającym trybie życia. Modelka w poruszający sposób opisała swoje zmagania na Instagramie, szukając pocieszenia u innych mam
Od kilku tygodni mamy kryzys senny. Nie pamiętam, kiedy mała spala dłużej niż 1,5 godziny ciągiem... Pobudki co 20-30 minut maks. godzina, to nasza codzienność. Bywa też i tak, że godzinkę w nocy spędzamy na gadaniu. Jeszcze troszkę siły mam, ale nie powiem... lekko nie jest. Każdego dnia sobie powtarzam, że końcu kiedyś zacznie spać, bo zacznie, prawda?
- napisała.
Choroba nie oszczędziła Carmen
Niestety, zmęczenie to nie jedyny problem, z jakim przyszło się mierzyć celebrytce. Choć Klaudia zazwyczaj cieszy się końskim zdrowiem i choruje niezwykle rzadko, tym razem pech jej nie opuścił. Na domiar złego, złe samopoczucie dosięgnęło również małej Carmen, a gorączka sięgnęła 40 stopni! Klaudia relacjonowała przebieg infekcji na swoim InstaStory.
Choroba jakoś sama przyszła do nas. Choruję średnio raz na kilka lat i właśnie przyszedł ten moment. Choć ja udawałam, że się świetnie czuję, to nie uchroniło Carmen od zarażenia
- wyznała.
Dla każdej matki widok cierpiącego dziecka jest najtrudniejszym doświadczeniem, a wysoka gorączka u niemowlęcia zawsze budzi lęk. Na szczęście, po dniach pełnych niepokoju i walki o zdrowie małej Carmen, Klaudia mogła przekazać fanom nieco lepsze wieści. Gwiazda poinformowała, że najgorszy etap choroby mają już za sobą. Choć organizm dziecka był osłabiony, gorączka w końcu ustąpiła, a stan dziewczynki ustabilizował się.