Spis treści
Incydent w trakcie pożegnania gwiazdy "Na Wspólnej"
Świat polskiego filmu pogrążył się w żałobie 25 lutego 2026 roku. To właśnie tego dnia w Kościele Środowisk Twórczych przy Placu Teatralnym w Warszawie zgromadziły się tłumy, by oddać hołd zmarłej Bożenie Dykiel. Wśród obecnych nie zabrakło rodziny, przyjaciół z planu oraz wiernych fanów. Niestety, podniosłą atmosferę zakłócił brak kultury niektórych uczestników. W świątyni rozległy się dźwięki telefonów komórkowych. Sytuacja powtarzała się nagminnie, co zmusiło prowadzącego liturgię do interwencji. O szczegółach zajścia opowiedział informator Super Expressu, który uczestniczył w ostatniej drodze aktorki.
ZOBACZ TAKŻE: Pogrzeb Bożeny Dykiel ściągnął tłumy. Tak żegnają prawdziwą gwiazdę!
Reakcja duchownego na dzwoniące telefony
Z relacji uczestnika mszy wynika, że sygnał nadchodzącego połączenia rozbrzmiał w kościelnych murach aż trzykrotnie. Takie zachowanie żałobników wywołało wyraźne wzburzenie u kapłana. Sprawa była na tyle poważna, że duchowny zdecydował się przerwać wygłaszane kazanie. Niekomfortowa sytuacja rzuciła się cieniem na uroczystościach pogrzebowych.
Komuś dzwoni i ksiądz przerwał kazanie. Ludzie się oburzyli i też zwrócili uwagę - powiedziała dla Super Expressu osoba, która znajdowała się w tym czasie w Kościele Środowisk Twórczych.
Śmierć Bożeny Dykiel i jej dorobek
Smutne wieści o odejściu 77-letniej gwiazdy obiegły media 13 lutego 2026 roku. O śmierci wybitnej aktorki poinformował za pośrednictwem mediów społecznościowych duszpasterz środowisk twórczych, ksiądz Andrzej Luter, wskazując na jej nieoceniony wkład w rodzimą kulturę. Odejście artystki to bolesny cios dla branży filmowej i teatralnej. Widzowie zapamiętają ją z kultowych ról w takich produkcjach jak "Alternatywy 4", "Wyjście awaryjne", "Czterdziestolatek" czy serial "Na Wspólnej".