- Po środowych rozstrzygnięciach na placu boju w Lidze Mistrzów 2025/2026 pozostanie 16 najlepszych ekip.
- We wtorek z rozgrywkami pożegnał się Karabach Agdam, który w dwumeczu uległ Newcastle United aż 9:3.
- Bramkarz azerskiej drużyny, Mateusz Kochalski, w wyniku tych spotkań został nowym, niechlubnym rekordzistą rozgrywek.
Mistrzowie Azerbejdżanu byli postrzegani jako jedno z największych zaskoczeń tej edycji, kończąc fazę ligową na 22. miejscu i gwarantując sobie udział w barażach. Między słupkami Karabachu we wszystkich spotkaniach stał Mateusz Kochalski. Walka o awans do 1/8 finału okazała się jednak zbyt trudnym wyzwaniem. Newcastle United udzieliło rywalom surowej lekcji futbolu, a polski golkiper z pewnością będzie chciał jak najszybciej zapomnieć o tej rywalizacji. Dziewięć puszczonych bramek w dwumeczu sprawiło, że jego nazwisko trafiło do historycznych statystyk.
Mateusz Borek zdiagnozował Roberta Lewandowskiego. Zwrócił uwagę na ten szczegół
Polak pobił niechlubny rekord LM
Losy awansu rozstrzygnęły się w zasadzie już po ostatnim gwizdku w Baku, gdzie Anglicy zwyciężyli 6:1. Rewanż na Wyspach, zakończony wynikiem 3:2 dla gospodarzy, był tylko dopełnieniem formalności. Kluczowe dla statystyk okazały się trafienia z 4. i 6. minuty drugiego spotkania. To właśnie one sprawiły, że Kochalski został samodzielnym "rekordzistą" pod względem liczby straconych bramek w jednym sezonie Ligi Mistrzów.
Polak zakończył udział w rozgrywkach z bilansem 30 wpuszczonych goli w 10 meczach. Prześcignął tym samym dotychczasowego lidera tej klasyfikacji, Hansa-Joerga Butta, który w sezonie 2001/2002 wyciągał piłkę z siatki 28 razy. Czołówka tego zestawienia prezentuje się następująco:
- 30 – Mateusz Kochalski (Karabach Agdam, sezon 2025/2026)
- 28 – Hans-Joerg Butt (Bayer Leverkusen, sezon 2001/2002)
- 27 – Dominik Takac (Slovan Bratysława, sezon 2024/2025)
- 25 – Timon Wellenreuther (Feyenoord Rotterdam, sezon 2024/2025)
Wicemistrz olimpijski podjął radykalną decyzję. Władimir Semirunnij zmienia nazwisko
Należy jednak pamiętać, że jest to głównie ciekawostka statystyczna. Wspomniany Hans-Joerg Butt w swoim najgorszym liczbowo sezonie dotarł z Bayerem Leverkusen aż do finału Ligi Mistrzów. Obecność wielu nazwisk z ostatnich lat w czołówce tej klasyfikacji wynika z reformy rozgrywek. Zastąpienie 6 meczów fazy grupowej 8 spotkaniami fazy ligowej sprawia, że bramkarze słabszych drużyn są narażeni na stratę większej liczby goli.