Wyszkoni o ostatnich latach we Łzach. "Schodziłam ze sceny i płakałam"

2026-03-13 13:34

Anna Wyszkoni do 2010 roku była członkinią zespołu Łzy. Gwiazda z powodzeniem prowadzi karierę solową, a na na rynku aktualnie działają dwa zespoły o tej samej nazwie. W rozmowie z Eską piosenkarka powróciła wspomnieniami do ostatnich lat spędzonych w formacji. Jak wyznała, atmosfera była tak gęsta, że schodząc ze sceny, płakała.

W mediach od kilku lat aż huczy o konflikcie między poszczególnymi członkami zespołu Łzy, który na początku XXI wieku był jedną z najpopularniejszych formacji muzycznych w naszym kraju. Grupa z Anną Wyszkoni jako wokalistką wylansowała kilka ponadczasowych hitów, m.in. "Agnieszka już dawno...", "Narcyz się nazywam", "Oczy szeroko zamknięte", "Opowiem wam jej historię" czy "Gdybyś był", które śpiewała cała Polska. W 2006 roku, w związku z 10-leciem działalności, na rynku ukazała się składanka "The Best Of". Wydawnictwo było ostatnim, na którym słyszeliśmy Wyszkoni.

Przestaliśmy się dogadywać. Pracowaliśmy ciągle nad nowymi utworami, ale mieliśmy na tym tle duże konflikty, każdy z nas chciał grać trochę inaczej. Zaczęłam pracę nad płytą solową, co jeszcze bardziej poszerzyło moje horyzonty, otworzyłam na pracę z innymi ludźmi. Zespół chciał pracować ciągle w tym hermetycznie zamkniętym środowisku. Przyznaję, że odrzucałam kolejne jakieś propozycje czy to Adama, czy to innych kolegów, bo nie były zgodne z moją wrażliwością. Nigdy nie robiłam niczego wbrew sobie, to musiało mi się sklejać z moją estetyką, emocjonalnym podejściem - powiedziała nam o powodach wokalistka.

W 2010 roku, rok po wydaniu solowej płyty, piosenkarka zdecydowała się na odejście z grupy i budowanie marki pod własnym imieniem i nazwiskiem. W rozmowie z Eską wyznała, że ostatni sezon koncertowy ze Łzami nie należał do łatwych. Między pozostałymi członkami zespołu a nią czuć było napięcie.

NAGŁY ZWROT W KARIERZE WYSZKONI: WRACAM DO ŁEZ!

Anna Wyszkoni o odejściu z Łez

Anna Wyszkoni pojawiła się w formacie "Gwiazdy przejmują ESKA.pl". Wokalistka wyjaśniła, dlaczego po latach postanowiła powrócić do repertuaru Łez. W rozmowie z Maksem Kluziewiczem opowiedziała też o ostatnich latach działalności w grupie, z którą wylansowała ponadczasowe hity. Piosenkarka schodziła ze sceny i płakała.

Zaczęło się bardzo dziwnie robić w zespole. Oni zaczęli podejrzewać jakiś spisek, że ja właściwie robię to, żeby bardziej promować siebie, dlatego odrzucam kolejne propozycje. To bzdura. Graliśmy do jednej bramki. Bardzo lubiłam ten etap, kiedy graliśmy na koncertach Łez kilka moich utworów solowych, bo wiem, że one były pożądane przez publiczność, organizatorzy też tego chcieli, a my rośliśmy w siłę jako marka. Z tym, że niestety, po tym ostatnim sezonie koncertowym, ja schodziłam ze sceny i płakałam, bo było już tyle zgrzytów, że to się nie mogło udać - podsumowała.

QUIZ. Łzy czy Blue Cafe? Czyj to szlagier? "Agnieszka", Do nieba", "Narcyz"
Pytanie 1 z 18
"Narcyz się nazywam" to piosenka grupy:
Radio ESKA Google News