Dwie dekady temu cała Polska z zapartym tchem śledziła poczynania rodziny Wiśniewskich - Michała, lidera zespołu Ich Troje i jego żony Marty, znanej jako Mandaryna. "Power couple" polskiego show-biznesu zdecydowała się na bardzo odważny krok i wpuściła kamery do swojego domu, czyniąc ze swojego życia prywatnego reality-show. Za program "Jestem jaki jestem" mieli otrzymać miliony złotych.
To za to Mandaryna ceni Michała Wiśniewskiego! Mocny komentarz po latach od rozwodu
Jedną z najczęściej wspominanych scen z produkcji jest ta, gdy Michał Wiśniewski w asyście Pawła Konnaka, znanego jako Konjo, zawitał w nocy do domu jednej z polskich rodzin. Artysta obudził mieszkańców, pytając gospodarza, czy założy się z nim o... sedes. Pan Zdzisław przystał na układ i przegrał. Nagranie, na którym piosenkarz z ekipą odkręcają ubikację i wynoszą ją na klatkę schodową, do dziś jest viralem. Okazuje się, że lider Ich Troje nie oszczędził nawet teściów. Podczas wizyty w Kanale Zero Mandaryna opowiedziała, jak jej rodzice, a teściowie Michała, stracili drzwi wejściowe.
Wiśniewski zabrał teściom drzwi!
Jeden z widzów dodzwonił się do studia i zapytał Martę Wiśniewską, czy jej były mąż, gdy odebrał ludziom sedes, przyniósł go do domu. Okazuje się, że nie. Wokalista w podobny sposób potraktował własnych teściów. Ci przegrali... drzwi wejściowe do domu.
Nie dostałam tego kibla, coś się z nim stało. Ludzie grali z nim w ruletkę bodajże i mogli przegrać różne rzeczy i - uwaga - Czerwony pojechał również do moich rodziców, do Łodzi i moi rodzice przegrali drzwi wejściowe. Postawili sobie stołek. (...) Nie byłam zła, to decyzja moich rodziców, których tak poniosło, więc nasza rodzina jest generalnie dość zabawowa. Było to śmieszne, gdy mama rano zadzwoniła, informując, że nie mają drzwi - wyznała.