Wiktor Waligóra o nowym singlu "Cztery pory roku". Kiedy premiera drugiej płyty?
Wiktor Waligóra, który niedawno otrzymał Fryderyka za swój debiutancki album, promuje obecnie nowy singiel pod tytułem "Cztery pory roku". Piosenka ta świetnie radzi sobie na listach przebojów, a sam wokalista przyznaje, że jest ona zapowiedzią większego materiału. Choć artysta odniósł już spory sukces, nie ukrywa, że z perspektywy czasu na niektóre rzeczy patrzy inaczej. Nowa płyta ma być dojrzalsza i bardziej przemyślana, bo po ważnej nagrodzie poprzeczka została zawieszona bardzo wysoko.
Jeśli chodzi o mój debiut, to tam jest pięć tysięcy rzeczy, które zrobiłbym inaczej teraz, no bo to chyba zawsze tak jest, że patrząc na coś, w co wchodzisz świeżo, to nie do końca jeszcze wiesz, jak to się robi, improwizujesz. A faktycznie po tym Fryderyku trochę mi się w głowie poprzestawiało i poczułem, że teraz ten materiał to jednak musi być konkretny, żeby nie zawieść tych ludzi i udowodnić, że posłali go w dobre ręce. I jestem bardzo dumny z tego materiału, który teraz szykuję - powiedział Wiktor Waligóra.
Fani będą musieli jednak jeszcze chwilę poczekać na cały album. Choć pierwotnie płyta miała ukazać się wiosną, prace nad nią nieco się przedłużyły. Nowy termin premiery został wyznaczony na jesień 2026 roku. Wokalista wyjaśnił, że nie chce podawać konkretnego dnia, aby znowu nie zawieść słuchaczy, ale obiecuje, że latem na koncertach będzie można usłyszeć kilka piosenek przedpremierowo.
Współpraca z DrySkullem i zmiany w zespole. Wiktor Waligóra stawia na mocniejsze brzmienia
Podczas pracy nad nowymi piosenkami Wiktor Waligóra miał okazję współpracować z uznanymi producentami. Jednym z nich jest DrySkull, znany między innymi z tworzenia hymnów Męskiego Grania czy hitów dla Mroza. Nowy materiał ma być znacznie bardziej gitarowy niż poprzedni, co wymusiło również zmiany w składzie muzyków towarzyszących wokalistce na scenie. Na nadchodzącej trasie koncertowej zespół powiększy się do sześciu osób, co pozwoli na uzyskanie pełniejszego, rockowego brzmienia.
Powiększa się też skład mojego zespołu koncertowego, bo będziemy już grali w szóstkę w tym roku, bo album drugi będzie dużo bardziej gitarowy, więc potrzebowaliśmy jeszcze jednego gitarzysty. Na te koncerty też już się nie mogę doczekać. No i czuję, ostatnio miałem taką myśl, że czuję, że pierwszy raz w życiu jestem naprawdę w dobrym miejscu i to pod każdym względem i bardzo jestem szczęśliwy z tego powodu - mówił Wiktor Waligóra.
Artysta podkreśla, że na nowej płycie znajdzie się więcej radosnych dźwięków, co wynika z jego dobrego samopoczucia w ostatnim czasie. Choć z natury jest osobą nostalgiczną, przez ostatnie miesiące słuchał głównie wesołej muzyki, co przełożyło się na charakter jego własnych kompozycji. Chce, aby jego twórczość napełniała słuchaczy dobrą energią, którą sam stara się teraz emitować w każdym miejscu, w którym się pojawia.
Sentymentalna natura i letnie koncerty. Wiktor Waligóra zaśpiewa piosenki Andrzeja Zauchy
Wiktor Waligóra często nazywany jest osobą o "vintage'owej duszy". Sam przyznaje, że czuje silną więź z przeszłością i złotymi czasami radia, w których chciałby brać udział jako dorosły człowiek. Ta nostalgia jest widoczna nie tylko w jego wizerunku, ale przede wszystkim w tekstach piosenek, które opowiadają o tęsknocie za rzeczami utraconymi lub takimi, których nigdy nie dane mu było doświadczyć. Ten retro vibe sprawia, że wokalista idealnie odnajduje się w projektach poświęconych polskiej klasyce.
Ja uważam, że urodziłem się minimalnie za późno. [...] Natomiast faktycznie ja czuję, że troszkę do obecnych czasów chyba moja dusza nie należy. Jestem trochę bardzo vintage'owy w tym, co robię i taka też będzie ta płyta. Ja na niej dużo śpiewam o takiej nostalgii, o tęsknocie za po pierwsze utraconymi rzeczami, ale o tęsknocie po rzeczach, których jeszcze nawet nie miałem okazji doświadczyć i możliwe, że to się nie uda - wyznał wokalista.
Najbliższe miesiące zapowiadają się dla Wiktora bardzo pracowicie. Poza występami na festiwalu Męskie Granie, artysta weźmie udział w specjalnym projekcie poświęconym twórczości Andrzeja Zauchy. Koncerty odbędą się między innymi w Krakowie i Gdańsku. Wokalista nie kryje radości z faktu, że jego ulubioną porą roku stało się lato, ponieważ to właśnie wtedy może najczęściej spotykać się z fanami i grać na żywo, a dodatkowo w końcu udało mu się wyleczyć z uciążliwych alergii.