Udowodnił, że "Taniec z gwiazdami" nie jest konkursem popularności. "Byłem najmniej znanym uczestnikiem"

2026-05-05 14:41

Gamou Fall doskonale radzi sobie na parkiecie "Tańca z gwiazdami", co zaowocowało jego awansem do finału. Aktor w rozmowie z Eską przyznał, że ma świadomość, iż rozpoczynał swoją przygodę z show jako najmniej znany uczestnik. Wyjawił, co - jego zdaniem - wpłynęło na zaskarbienie sobie sympatii widzów.

Gamou Fall to jeden z finalistów wiosennej odsłony "Tańca z gwiazdami", który już w niedzielę zawalczy o Kryształową Kulę. Aktor i model szybko zaskarbił sobie sympatię widzów i awansował prosto do finałowego odcinka, bez konieczności udziału w dogrywce. Tym samym stał się zaprzeczeniem często powielanej przez internautów opinii, że "Taniec z gwiazdami" to przede wszystkim konkurs popularności, a nie umiejętności tanecznych.

Gamou Fall w "Tańcu z gwiazdami"

Gamou rozpoczynał swoją przygodę z programem jako jeden z najmniej rozpoznawalnych uczestników. Pod postem ogłaszającym jego udział nie brakowało złośliwych i zaczepnych komentarzy, w których wytykano mu brak popularności. W rozmowie z Eską aktor odniósł się do tych opinii i - co może zaskakiwać - częściowo przyznał rację ich autorom. Przy okazji zdradził, co jego zdaniem sprawiło, że ostatecznie zdobył sympatię widzów i dotarł aż do finału.

Gamou Fall stracił 8 kilogramów. Nie jest zadowolony. "Tak chudy nigdy nie byłem!"

Gamou Fall w finale "Tańca z gwiazdami" 

Gamou Fall w rozmowie z Eską odniósł się do komentarzy internautów, którzy zarzucali mu brak popularności. Aktor przyznał, że zgadza się z tymi opiniami. 

Zdecydowanie byłem najmniej znanym uczestnikiem, ale chyba chodzi o to w tej drodze, żeby być sobą i ludzie widzą, jak jesteś sobą, doceniają to. Tak samo, jak widzą ciężką pracę i gdy nabiera ona kształtów z tygodnia na tydzień. To jest to - wyznał w rozmowie z Eską.

Aktor zdradził też, jak radzi sobie z nagłym napływem popularności.

Wiadomo, ruch na social mediach jest ogromny, ale jesteśmy zamknięci na tej sali codziennie i jutro rano zapominamy do dzisiaj, bo pracujemy. Nie wychodzę na wydarzenia, na eventy, jestem w bańce. Pewnie to do mnie dojdzie już po zakończeniu programu - podkreślił.