Eurowizja 2026 wywołuje wiele emocji. Już 7 marca odbędzie się emisja koncertu preselekcyjnego, podczas którego wybrany zostanie reprezentant Polski. W głosowaniach fanów przoduje Alicja Szemplińska z piosenką "Pray". Na stronie eurovisionworld.com ma aż 40 procent głosów. Jednak to nie ona ma najchętniej oglądany teledysk. Aż ponad 4 miliony wyświetleń można zobaczyć pod teledyskiem do piosenki "Don't You Try" Oli Antoniak. To imponujący wynik, ale dla wielu osób bardzo niewiarygodny, ponieważ Ola ma niespełna 700 subskrybentów, a na Spotify utwór ma tylko 14 tysięcy odsłuchań. Dla porównania Szemplińska, która swoją piosenkę wydała trzy tygodnie później, na Spotify ma już prawie 39 tysięcy. Sprawą zajął się Pudelek, który dotarł do statystyk teledysku i są bardzo interesujące. Przykładowo 30 stycznia "Don't You Try" zdobyło 162 tysiące wyświetleń, a dzień później już tylko... 28. Kolejnego dnia fani się jednak obudzili, bo było już ponad 125 tysięcy. Menedżer 16-letniej Antoniak oczywiście wypiera się kupowania wyświetleń i starszy dziennikarzy i internautów sądem, ale to nie sprawiło, że obawy ucichły. Na grupach eurowizyjnych nie brakuje komentarzy od osób, które uważają, że 7 marca podczas finału preselekcji może dojść do próby kupienia głosów. Zapytaliśmy TVP, czy są gotowi na takie sytuacje.
ZOBACZ TAKŻE: Anastazja Maciąg oceniła konkurencję z preselekcji do Eurowizji 2026. Na jedną piosenkę zwróciła szczególną uwagę
TVP reaguje na obawy fanów Eurowizji
Telewizja Polska odpowiedziała na naszą prośbę o komentarz w sprawie teledysku Oli Antoniak. Nadawca publiczny całkowicie odcina się od sprawy i w kwestii wyjaśnień odsyła do managementu artystki. TVP zapewnia jednak fanów Eurowizji, że podczas głosowania w czasie preselekcji nie dojdzie do żadnego oszustwa.
Telewizja Polska zapewnia bezpieczeństwo głosowania podczas krajowych preselekcji - informuje Dział Komunikacji Korporacyjnej TVP w odpowiedzi na pytanie ESKA.pl.
Stanowisko Oli Antoniak
10 lutego 2025 management Oli Antoniak wydał stanowisko w sprawie afery o wyświetlenia teledysku. Oświadczenie brzmi następująco:
Choć dla nas najważniejsze i bezcenne są pozytywne emocje wyrażane w Waszych komentarzach, to dostrzegamy także te, które próbują deprecjonować Olę Antoniak i jej piosenkę "Don't You Try", podważając autentyczność Waszego zainteresowania i wsparcia jakiego Jej i nam udzielacie. Sposób jest prosty i stary jak świat. Jaki? Pomówienie. Nagle jakiś pan „dziennikarz” stwierdza, że jego zdaniem za dużo osób odtwarza teledysk i niby pyta, czy aby to możliwe… No bo skąd te milionowe zasięgi? I niby tylko pyta: czy to aby nie sztucznie wygenerowany ruch, czy to aby nie boty? No bo jeśli jego domysły są prawdą to jest to patologia. I nagle się okazuje, że całe Wasze zainteresowanie ktoś próbuje unieważnić. I to w czasach, gdy serwisy udostępniające treści wideo i muzyczne od dawna potrafią rozpoznawać i eliminować nieuczciwe praktyki i nieuczciwie generowany ruch w sieci, a dziennikarze mogą po prostu o to zapytać. Ale oczywiście nikt z tych „zatroskanych dziennikarzy i komentatorów” nie robi nic, żeby to wyjaśnić, żeby sprawdzić jaka jest prawda. A wiecie dlaczego? Bo wiedzą, że nie znajdą niczego nieuczciwego w naszych działaniach, a stracą paliwo do dalszego hejtowania. Bo wtedy już nie będą mogli trzymać się wygodnej dla siebie wersji, tylko będą musieli otwarcie przyznać, że kłamią i celowo niszczą marzenia i entuzjazm młodej Artystki oraz celowo oczerniają nas, bo mają inny pomysł na Eurowizję. A to już dla nich nie będzie atrakcyjne. OŚWIADCZAMY ZATEM, ŻE ANI JEDNO WYŚWIETLENIE TELEDYSKU „DON’T YOU TRY” OLI ANTONIAK NIE BYŁO ANI KUPIONE, ANI FAŁSZYWE. CELOWE KREOWANIE TAKICH POMÓWIEŃ JEST PRZESTĘPSTWEM, A ICH BEZREFLEKSYJNE POWTARZANIE JEST BARDZO ZASMUCAJĄCE. CHOĆ NIE CHCEMY TRACIĆ ENERGII NA SPORY SĄDOWE, TO NIE WYKLUCZAMY PODJĘCIA KROKÓW PRAWNYCH PRZECIWKO NAJBARDZIEJ AKTYWNYM CZŁONKOM TEJ SPECYFICZNEJ „SPOŁECZNOŚCI”. A tymczasem ignorujcie ich i dalej róbcie swoje. Jeśli chcecie wspierać Olę i podoba się Wam jej piosenka to cudownie, oglądajcie ją i słuchajcie jej nadal, wracajcie do niej jak najczęściej. Jeśli jesteście fanami innego artysty to też wspaniale. Na tym to polega. Ale nie dajcie sobie wmówić, że te miliony wyświetleń to nie Wy, tylko boty. Wiecie jak najlepiej odpowiedzieć na takie zarzuty. Manager Oli Antoniak, Jacek Jastrowicz.