W tym roku Michał Szpak świętuje okrągłe 10-lecie swojego spektakularnego występu w Konkursie Piosenki Eurowizji. Artysta reprezentował wówczas Polskę z utworem "Color of Your Life", który spotkał się z ogromnym uznaniem międzynarodowej publiczności. Dzięki głosom telewidzów piosenkarz wywalczył ósme miejsce w finale, co jest jednym z najlepszych wyników w historii naszych startów. Fani do dziś wspominają tamten sukces z dużym sentymentem i wciąż liczą na powrót wokalisty na eurowizyjną estradę. Tę tęsknotę potwierdziły wyniki plebiscytu "Dziennika Eurowizyjnego", w którym Szpak został wskazany jako wymarzony kandydat do ponownej reprezentacji kraju.
Szpak zrezygnował z preselekcji do Eurowizji
Artysta przez jakiś czas podkręcał zainteresowanie tematem, jednak ostatecznie nie zgłosił się do preselekcji. Jak wyjaśnił na Instagramie, nie chciałby stawać do walki o reprezentowanie naszego kraju w dobie konfliktu.
Przyglądam się temu z boku, sam też myślałem o tym, żeby wziąć udział w tegorocznych preselekcjach, ale (...) w dobie tego całego konfliktu, który się odbywa i w dobie tego całego dziwnego zamętu, ja osobiście nie chciałbym trzymać tej statuetki w ręku, wiedząc, że jest ona w jakiś sposób po prostu przedmiotem przepychanek politycznych. Jakoś nie kręci mnie to po prostu. Ja kocham wolność i staram się ją przekazywać na koncertach, mówię bardziej o szacunku do ludzi, więc chciałbym, żeby Eurowizja była po prostu świętem muzyki, a nie rozgrywkami - igrzyskami wręcz powiedziałbym - jakiejś nieczystej gry. Zresztą każdy wie, jak to wygląda, bo można to też zobaczyć podczas głosowania - wyjaśnił.
Do sieci trafiła właśnie piosenka, którą Michał Szpak rozważał jako swoją tegoroczną propozycję na Eurowizję.
Michał Szpak wydał nową piosenkę
Michał Szpak zaprezentował właśnie nowy utwór, z którym planował walczyć o możliwość ponownego reprezentowania Polski na Eurowizji. Singiel "Fire", bo taki tytuł nosi jego nowe dzieło, to niezwykle osobista kompozycja, dotykająca tematu pierwszego złamanego serca i paraliżujących emocji, które mimo cierpienia nie pozwalają odpuścić. Artysta ubrał w dźwięki historię o wewnętrznym ogniu, którego nie sposób ugasić, tworząc poruszający portret trudnej relacji. Choć piosenka ostatecznie nie trafiła do konkursowego wyścigu, ani nie była też pewnym wyborem, o czym opowiedział w rozmowie z RMF FM, fani mogą jej już słuchać we wszystkich serwisach streamingowych.