Doda zapowiadała koniec kariery
Słuchając wypowiedzi Dody, można odnieść wrażenie, że sława i bycie na świeczniku bardzo jej ciąży. Wokalistka już kilkukrotnie zapowiadała przejście na muzyczną emeryturę i wycofanie z show-biznesu, celem odzyskania upragnionego spokoju i cieszenia normalnością, którą utraciła jako nastolatka, wstępując w szeregi zespołu Virgin. Jak widać, kobieta zmienną jest, a Doda wciąż czuje, że ma wiele do zaoferowania rodzimej branży i wielbicielom.
Powrót Dody - nowa piosenka, serial i PGE Narodowy
Artystka wydała właśnie nowy, doskonale przyjęty singiel "Pamiętnik", w ofercie platformy Prime Video zadebiutował serial o niej, a już w 2027 roku - przy okazji jubileuszu 25-lecia debiutu - zagra swój największy dotychczasowy koncert na PGE Narodowym w Warszawie. W rozmowie z Eską, która odbyła się podczas dnia prasowego serialu "DODA", wokalistka została zapytana o to, dlaczego nigdy nie zdecydowała się zniknąć z mediów choć na moment. Bez względu na to, czy wydawała muzykę czy miała przerwę wydawniczą, stale pojawiała się na ściankach, okładkach magazynów i scenach. Doda wyjawiła, że nie umiała odpuścić, czując, iż nie jest traktowana w środowisku tak, jak jej koleżanki i koledzy po fachu.
To dlatego Doda nie zniknęła z show-biznesu!
Doda stale podkreśla, że show-biznes nie jest łatwym miejscem, a ona sama przez lata musiała toczyć boje, by pozwolono jej na realizowanie artystycznych wizji i docieranie ze swoją sztuką na tych samych zasadach, co innym osobom z branży. Stąd też nigdy nie wycofała się z mediów, czując w sobie potrzebę walki o równe traktowanie i zaspokojenie głodu.
Dlatego, że ciągle miałam bany, blokady i ciągle miałam poczucie, że nie mogę przerwać, ponieważ a nuż dadzą mi tam wejść i nie tyle zaistnieć, co dojść do swoich fanów. Czułam, że nie mogę odejść i dać im tej satysfakcji. Byłam w rodzaju takiego sportowego zacięcia, że nie mogę się poddać. Gdybym nie miała banów, gdyby podchodzono do mnie normalnie, z życzliwością, może byłoby mi łatwiej odpuścić. Przez to, że ciągle czułam, że muszę walczyć, to w moim mniemaniu i ambitnym podejściu do życia, nie było wtedy opcji, żeby odpuścić - wyjaśniła w rozmowie z Eską.
Dziś - jak mówi - czuje się doceniona i spełniona. Artystka nie zgadza się też ze stwierdzeniem, iż media przymykają oko na jej występki z przeszłości, a ona sama nie poniosła żadnych konsekwencji.