Spis treści
Kto ma najwięcej zwycięstw na koncie?
Jeśli myślisz, że wygrana w Konkursie Piosenki Eurowizji to kwestia przypadku, historia udowadnia, że jest inaczej. Zaledwie 27 krajom udało się kiedykolwiek sięgnąć po szklany mikrofon. Obecnie na samym szczycie historycznej tabeli panuje remis, a tron dzielą dwa państwa, które wypracowały zupełnie odmienne przepisy na sukces: Irlandia oraz Szwecja. Obie nacje triumfowały dokładnie po siedem razy.
Co ciekawe, dynamika ich zwycięstw jest zupełnie inna. Irlandia to potęga lat dziewięćdziesiątych, która zdominowała konkurs w erze klasycznych ballad i głosowania narodowych jury. Z kolei Szwecja to nowoczesna machina popu, która po mistrzowsku dostosowała się do ewoluującego formatu, obejmującego m.in. bezlitosne półfinały, zbalansowane głosowanie jury i telewidzów oraz nacisk na widowiskowe prezentacje sceniczne.
ZOBACZ TAKŻE: Jury kontra widzowie na Eurowizji. Te wyniki oburzyły wiele osób!
Złota era lat dziewięćdziesiątych i fenomen Johnny'ego Logana
Zastanawiasz się, jak Irlandia zbudowała swoje eurowizyjne imperium? Wszystko sprowadza się do niesamowitej passy oraz jednego człowieka, który przez fanów nazywany jest po prostu „Mr. Eurovision”. Mowa oczywiście o Johnnym Loganie, który dokonał rzeczy z pozoru niemożliwej – ma na swoim koncie aż trzy zwycięskie utwory!
- W 1980 roku triumfował jako wokalista z piosenką „What's Another Year”.
- W 1987 roku powtórzył ten wyczyn z autorskim utworem „Hold Me Now”.
- W 1992 roku skomponował zwycięską balladę „Why Me?” dla Lindy Martin.
Zwycięstwo Lindy Martin zapoczątkowało historyczny, dotąd niepobity rekord – Irlandia jako jedyny kraj wygrała Eurowizję trzy razy z rzędu (1992, 1993, 1994). Złotą erę zamknęła Eimear Quinn z utworem „The Voice” w 1996 roku, co dało Irlandczykom zawrotne cztery zwycięstwa w ciągu zaledwie pięciu lat.
Szwedzka machina popu, która zdominowała XXI wiek
Choć muzyczny świat poznał szwedzki potencjał w 1974 roku za sprawą przełomowego występu grupy ABBA z utworem „Waterloo”, to właśnie w XXI wieku Szwecja zaczęła bezwzględnie dominować nad resztą stawki i dyktować warunki. Ich sekret? Słynne narodowe preselekcje Melodifestivalen, które same w sobie są gigantycznym wydarzeniem kulturowym, taśmowo produkującym hity skrojone pod europejskie gusta.
Prawdziwą ikoną współczesnego konkursu jest Loreen. To ona w 2012 roku rozbiła bank punktowy tanecznym hymnem „Euphoria”, by w 2023 roku powrócić i ponownie wygrać z utworem „Tattoo”. Stała się tym samym pierwszą kobietą w historii – i drugą osobą po Loganie – która wygrała konkurs dwukrotnie jako wykonawczyni. W szwedzkim sukcesie ogromny udział mają też topowi kompozytorzy, tacy jak Thomas G:son czy Peter Boström, perfekcyjnie rozumiejący standardy wyznaczone przez EBU (Europejska Unia Nadawców).
Grupa pościgowa i historyczne powroty na szczyt
Tuż za plecami liderów czai się potężna grupa pościgowa. Francja, Luksemburg, Holandia i Wielka Brytania mają na swoim koncie po pięć zwycięstw. Warto zwrócić szczególną uwagę na Brytyjczyków, którzy dzierżą absolutny rekord aż szesnastu drugich miejsc w finale!
Na przeciwległym biegunie znajduje się Hiszpania, która na wygraną czeka najdłużej ze wszystkich zwycięskich nacji – od 1969 roku. Fani konkursu wiedzą już, że ten kraj nie przełamie złej passy podczas jubileuszowej 70. edycji. Wiedeń 2026, organizujący konkurs po zwycięstwie wokalisty JJ dla Austrii w 2025 roku, nie ugości reprezentanta Hiszpanii. Nadawca z Półwyspu Iberyjskiego zbojkotował wydarzenie w ramach szerszego protestu wobec udziału Izraela, przez co tradycyjne kraje Wielkiej Piątki, mające gwarantowany start w finale bez konieczności kwalifikacji, tymczasowo zredukowały się do czwórki. Historia Eurowizji wciąż jednak pisze się na nowo, a każdy kolejny rok może przynieść przetasowania na szczycie tabeli.