Tak zaczęła się Eurowizja. Oto pierwszy zwycięzca konkursu

2026-05-07 11:19

Czy zastanawiałeś się kiedyś, jak narodził się największy na świecie telewizyjny konkurs muzyczny? Wróćmy do czasów, gdy na scenie nie było gigantycznych ekranów LED ani skomplikowanych choreografii, a o wynikach decydowano za zamkniętymi drzwiami. Poznaj historię pierwszej edycji Konkursu Piosenki Eurowizji i dowiedz się, kto jako pierwszy podniósł w górę prestiżowe trofeum.

Lys Assia

i

Autor: Horizonte - Music/ Youtube

Od pomysłu do wielkiego debiutu w Szwajcarii

Dziś Eurowizja to globalny fenomen, który co roku przyciąga przed ekrany setki milionów widzów, ale w połowie lat 50. XX wieku był to jedynie odważny eksperyment. Europejska Unia Nadawców (EBU), poszukując sposobu na zjednoczenie powojennej Europy poprzez rozrywkę oraz przetestowanie nowej sieci transmisji na żywo, zainspirowała się legendarnym włoskim Festiwalem w Sanremo. Efektem tych starań był konkurs powołany pod pierwotną nazwą European Grand Prix. Został on zorganizowany 24 maja 1956 roku w szwajcarskim Lugano. Jeśli wyobrażasz sobie, że przypominał on współczesne spektakle, to czeka cię niespodzianka. Był to elegancki, niemal kameralny wieczór w Teatro Kursaal, podczas którego główną rolę grała muzyka wykonywana na żywo z klasyczną orkiestrą, a punktem centralnym były absolutnie możliwości wokalne artystów.

ZOBACZ TAKŻE: Zniknęli z Eurowizji. Dlaczego niektóre kraje rezygnują?

Alicja Szemplińska przed wylotem na Eurowizję 2026

Zaskakujące zasady pierwszej edycji z 1956 roku

Gdybyś miał okazję obejrzeć pierwszą edycję – co dziś jest niemożliwe, ponieważ z tamtego wieczoru przetrwały zaledwie nagrania radiowe i krótki fragment filmowy z finałowego występu triumfatorki – natychmiast wychwyciłbyś fundamentalne różnice w regulaminie. Z powodu niewielkiej liczby chętnych nadawców telewizyjnych w konkursie wzięło udział zaledwie siedem państw: Belgia, Francja, Holandia, Luksemburg, Niemcy (wtedy RFN), Szwajcaria i Włochy.

Aby wydłużyć czas trwania formatu telewizyjnego, organizatorzy podjęli bezprecedensowe decyzje, które stały się kultowymi ciekawostkami dla fanów konkursu:

  • Każdy z siedmiu krajów wystawił do rywalizacji aż dwie różne piosenki, co złożyło się łącznie na 14 muzycznych propozycji. Nigdy więcej w historii Eurowizji państwa nie miały podwójnej reprezentacji.
  • W przeciwieństwie do dzisiejszych, restrykcyjnych zasad, w 1956 roku jurorzy z poszczególnych państw nie mieli zakazu oddawania głosów na własnych reprezentantów. Co więcej, delegacja luksemburska nie dotarła do Lugano, w związku z czym pozwolono szwajcarskiemu jury głosować w ich imieniu.
  • Dopuszczano wyłącznie solowych wykonawców. Duety pozwolono rejestrować dopiero rok później, a większe zespoły muzyczne pojawiły się na scenie dopiero w 1971 roku.

Tajemnicze głosowanie i pierwsza królowa Eurowizji

Szokiem dla współczesnego widza byłby z pewnością sam proces ogłaszania wyników. W 1956 roku brakuje momentu, z którym Eurowizja jest obecnie najbardziej utożsamiana – nie odczytywano publicznie punktów z poszczególnych krajów i nie istniała kultowa tablica wyników. Proces zliczania głosów odbył się w tajemnicy, za zamkniętymi drzwiami, a przewodniczący jury po prostu odczytał ze sceny nazwisko zdobywcy pierwszego miejsca. Ostateczne noty i miejsca pozostałych 13 piosenek nie zostały nigdy upublicznione, przez co do dziś pozostają jedną z największych zagadek w historii popkultury.

Zaszczytny, pierwszy w historii tytuł trafił do reprezentantki gospodarzy – szwajcarskiej wokalistki Lys Assii, która oczarowała ekspertów przepięknym utworem „Refrain”. Warto dodać, że tego samego wieczoru wykonała dla Szwajcarii także swoją drugą konkursową kompozycję zatytułowaną „Das alte Karussell”. Choć Lys Assia odeszła od nas w 2018 roku, na zawsze pozostanie ikoną i „Pierwszą Damą Eurowizji”, która z pasją śledziła i komentowała kolejne edycje konkursu przez kilkadziesiąt lat.

Ewolucja, która doprowadziła nas do 2026 roku

Od tamtego skromnego, radiowo-telewizyjnego eksperymentu w Lugano mija właśnie równe 70 lat. Pierwotna grupa siedmiu założycielskich krajów stała się iskrą, która zapaliła muzyczny ogień w całej Europie i poza nią – z biegiem dekad na scenie pojawiły się delegacje z 52 państw, w tym również zaproszeni reprezentanci dalekiej Australii. Zmiany objęły absolutnie wszystko: od wieloetapowych, zaciętych półfinałów, przez podział władzy decyzyjnej między jury a telewidzów na całym świecie, po niesamowite technologicznie transmisje w wysokiej rozdzielczości.

A jednak za każdym razem, gdy w majowy wieczór rozbrzmiewa znajomy, instrumentalny motyw z preludium „Te Deum” Marca-Antoine'a Charpentiera zwiastujący początek transmisji, kultywowana jest dokładnie ta sama wspaniała idea z 1956 roku. Muzyka wciąż przekracza bariery, łącząc i inspirując, celebrując wspólną historię, która została zainaugurowana właśnie przez niezapomniany, szwajcarski „Refrain”.

Eurowizja - kto śpiewał tę piosenkę?
Pytanie 1 z 10
Kto śpiewał piosenkę "My Słowanie"?