Spis treści
Donald Tusk i tłum polityków na pogrzebie Andrzeja Olechowskiego
Środowe uroczystości pogrzebowe Andrzeja Olechowskiego przyciągnęły najważniejsze postaci polskiej sceny politycznej, szczególnie te znane z lat 90. Zmarły należał do grona najbardziej cenionych działaczy po 1989 roku, pełniąc w przeszłości funkcje ministra finansów oraz szefa dyplomacji. Jego polityczna gwiazda świeciła najjaśniej na przełomie wieków. W 2000 roku zajął sensacyjne drugie miejsce w wyścigu o fotel prezydenta, wyprzedzając Mariana Krzaklewskiego i ustępując jedynie Aleksandrowi Kwaśniewskiemu. Rok później, wspólnie z Maciejem Płażyńskim oraz Donaldem Tuskiem zakłądał Platformę Obywatelską. Szef rządu osobiście przybył na Cmentarz Wilanowski, aby oddać hołd zmarłemu. Wśród żałobników znaleźli się również Bronisław Komorowski, Małgorzata Kidawa-Błońska, Leszek Balcerowicz, Wojciech Olejniczak, Paweł Graś i Marcin Święcicki. W uroczystości uczestniczył także wieloletni przyjaciel polityka, Wojciech Mann. Mimo problemów ze zdrowiem, znany dziennikarz dotarł na miejsce, posiłkując się specjalistycznym balkonikiem. Zmierzający w stronę grobu uczestnicy ceremonii mijali po drodze niezwykle wymowne, sportowe akcenty.
Zdjęcia: Pogrzeb Andrzeja Olechowskiego
Andrzej Olechowski spoczął wśród sportowych legend
Miejsce wiecznego spoczynku współzałożyciela PO na Cmentarzu Wilanowskim otoczone jest mogiłami wybitnych postaci z różnych sfer życia publicznego. Szczególną uwagę zwracają groby znanych sportowców i działaczy, co stanowi piękny symbol, biorąc pod uwagę ogromną pasję zmarłego polityka do sportu. Andrzej Olechowski był w przeszłości członkiem rady patronackiej Polskiego Związku Piłki Nożnej, a nawet planował ubiegać się o stanowisko prezesa PZPN. Zamiłowanie do sportowych emocji dzielił z nim również obecny na uroczystości premier Donald Tusk. Przemierzając cmentarne alejki, szef rządu oraz inni żałobnicy mijali miejsca spoczynku takich postaci jak działacz Bogdan Tyszkiewicz, siatkarz Romuald Paszkiewicz, koszykarz Marek Sobczyński czy dawny szef Polskiego Związku Piłki Siatkowej, Tadeusz Sąsara. Widok tych mogił z pewnością przywołał w pamięci zgromadzonych wiele sportowych wspomnień.