Taco rapował o tym samym leku już 11 lat temu! Taki wers pojawił się na "Umowie o dzieło"

2026-02-03 11:04

Taco Hemingway niespodziewanie stał się bohaterem omawianej nawet w programach informacyjnych afery. Wszystko za sprawą kawałka "Zakochałem się pod apteką", w którym rapuje o popularnym leku. To jednak nie pierwszy raz, gdy artysta wspomniał o produkcie w swojej twórczości. Jego nazwa pojawia się także w numerze sprzed ponad dekady.

Taco Hemingway - afera o piosenkę

i

Autor: Karol Makurat/ Reporter

Pod koniec ubiegłego roku Taco Hemingway zaskoczył fanów, wydając nowy album "Latarnie wszędzie dawno zgasły". Krążek z miejsca podbił najważniejsze notowania muzyczne w kraju i zdetronizował na listach Spotify nawet piosenki świąteczne.

Zdecydowanie największą popularnością cieszy się utwór zatytułowany "Zakochałem się pod apteką". Kawałek z Livką na feacie wygenerował ponad 11 milionów streamów w serwisie muzycznym Spotify i znajduje się aktualnie na 2. miejscu podium najchętniej słuchanych piosenek rapera. To właśnie w nim pada wers "Idę rano po Solpadeinę, stoi postać, jej głowa jest w dymie", o którym mówi dziś cała Polska. Popularność numeru miała przełożyć się na wzrost sprzedaży popularnego leku przeciwbólowego.

Sprawa nie umknęła Głównemu Inspektoratowi Farmaceutycznemu, który ustala, czy użycie nazwy leku w numerze odbyło się zgodnie z prawem. Jak podaje cytowana przez Wirtualne Media adwokat Katarzyna Czyżewska, taka działalność powinna odbywać się wyłącznie z inicjatywy lub na zlecenie producenta farmaceutycznego. W przeciwnym razie odpowiedzialność może ponosić osoba, która promuje produkt bez wymaganych uprawnień.

Zobacz: Afera wokół piosenki Taco Hemingwaya. To może grozić raperowi!

To jednak nie pierwszy raz, kiedy Hemingway w swojej twórczości wymienia popularny lek z nazwy. Zrobił to już w 2015 roku na minialbumie "Umowa o dzieło".

SENIORZY REAGUJĄ NA RAP | ESKA REAKCJE - SHORT TACO

Hemingway rapował o leku już wcześniej!

Fani rapera zauważyli, że to nie pierwszy raz, kiedy w swojej twórczości przemyca on nazwę leku, o którym zrobiło się głośno za sprawą kawałka "Zakochałem się pod apteką". Wspominał o nim w numerze "100km/h", który zamykał jego minialbum "Umowa o dzieło". Słyszymy w nim: "Proszę cię, polej mi Solpadeiny, choć dzisiaj wypiłem już cztery tabletki".