Nie żyje Michael Keating. Gwiazdor "EastEnders" i "Blake’s 7" miał 79 lat

2026-05-22 12:52

W wieku 79 lat zmarł Michael Keating. Środowisko telewizyjne oraz liczni fani opłakują odejście brytyjskiego aktora, który zdobył ogromną popularność dzięki kultowym produkcjom. Bliscy i współpracownicy podkreślają, że „Co za strata, to był wspaniały człowiek”.

Michael Keating z "EastEnders" nie żyje. Oświadczenie wydawnictwa Cult Edge

W wieku 79 lat odszedł brytyjski artysta Michael Keating, który zyskał wielką sławę dzięki kreacjom w "EastEnders" oraz w hicie science fiction "Blake’s 7". Tragiczne wieści przekazało w czwartek za pośrednictwem mediów społecznościowych wydawnictwo Cult Edge, odpowiedzialne za książki z uniwersum "Blake’s 7". Przedstawiciele oficyny opublikowali w sieci niezwykle poruszający komunikat wyrażający ogromny smutek.

Zobacz też: Mariusz Węgłowski przerwał milczenie po śmierci córki. "Serce pęka nam z bólu"

To strasznie smutne słyszeć doniesienia, że straciliśmy Michaela Keatinga. To ogromna strata i wspaniały człowiek. Będzie nam go bardzo brakować. Nasze myśli są z jego rodziną i przyjaciółmi. Spoczywaj w pokoju, Michael, i dziękujemy xx.

Przyszły gwiazdor przyszedł na świat w Londynie i szybko wypracował sobie pozycję niezwykle charakterystycznej postaci w brytyjskich mediach. Telewidzowie zapamiętali go szczególnie jako wielebnego Stevensa z popularnego formatu "EastEnders". Artysta wcielał się w charyzmatycznego duchownego przez ponad dziesięć lat, a jego serialowy bohater bardzo często dzielił ekran z uwielbianą Dot Cotton, którą odgrywała June Brown.

Czytaj także: Pogrzeb Stanisławy Celińskiej. Tak się "wystroiły" gwiazdy. Karolak robił nawet zdjęcia telefonem! Wprowadzają nowy pogrzebowy savoir vivre?

Kariera Michaela Keatinga w BBC i kultowa rola Vili Restala

Brytyjczyk rozpoczął swoją przygodę na planie hitu stacji BBC dokładnie w 2005 roku. Z widzami tej opery mydlanej pożegnał się ostatecznie w 2017 roku, gdy prowadzony przez niego wielebny Stevens ogłosił przejście na zasłużoną emeryturę oraz zamiar wyprowadzki do Australii, aby tam zamieszkać u boku córki.

Z kolei miłośnicy gatunku science fiction zawsze będą kojarzyć tego artystę z kreacją Vili Restala w słynnym cyklu "Blake’s 7". Od 1978 do 1981 roku brytyjski gwiazdor brawurowo grał nadzwyczaj uzdolnionego, choć dość lękliwego złodzieja, bezustannie zdobywając serca ludzi zgromadzonych przed telewizorami.

Należy dodatkowo podkreślić, że odtwórca tej roli był absolutnie jedynym członkiem oryginalnej obsady, który wystąpił we wszystkich pięćdziesięciu dwóch epizodach tego brytyjskiego formatu. Wcielając się w postać Vili Restala, zbudował bohatera uchodzącego za jednego z najciekawszych i najbardziej lubianych w całej opowieści.

Wzruszające pożegnania fanów po śmierci gwiazdora "Blake’s 7"

Wiadomość o nagłym odejściu artysty natychmiast wywołała prawdziwą lawinę poruszających komentarzy od wielbicieli oraz ludzi ze świata show-biznesu. Użytkownicy portali społecznościowych masowo publikują wpisy oddające hołd jego wielkiemu talentowi, wspominając magnetyczną osobowość zmarłego gwiazdora oraz jego kluczowe zasługi dla rozwoju telewizji w Wielkiej Brytanii.

Stworzone przez niego niezapomniane kreacje aktorskie na stałe wpisały się w popkulturowe dziedzictwo filmowe i z pewnością wciąż będą żyły w pamięci ogromnej rzeszy oddanych odbiorców.

Zobacz także: Dramatyczne chwile na pogrzebie Celińskiej! Seweryn nie wytrzymał emocji

Poruszające słowa księdza na pogrzebie Stanisławy Celińskiej