Szwagier Magdaleny Majtyki komentuje śmierć aktorki. Ujawnia kluczowe szczegóły

2026-03-12 9:12

Tragiczna śmierć Magdaleny Majtyki budzi wiele pytań. Pojawiło się wiele komentarzy krytykujące działania policji po odnalezieniu samochodu zmarłej. Chociaż jej ciało znajdowało się niedaleko rozbitego pojazdu, to natrafiono na nie dopiero dzień później. Do sprawy odniósł się szwagier Majtyki, który mówi o bardzo trudnej sytuacji.

Tajemnicza śmierć Magdaleny Majtyki

Piotr Bartos, mąż Magdaleny Majtyki, w piątek opublikował w mediach społecznościowych dramatyczny wpis z prośbą o pomoc w odnalezieniu żony. Aktorka zniknęła z domu 4 marca. Dzień po tym zdarzeniu jej zaginięcie zgłoszono na policję. Magdalena Majtyka była znana z występów w takich serialach jak „Na Wspólnej”, „Pierwsza miłość” czy „Sprawiedliwi - Wydział kryminalny”.

Jeszcze zanim zgłoszono zaginięcie, 5 marca w lesie w Biskupicach Oławskich zlokalizowano rozbity samochód aktorki. W pojeździe nikogo nie było, co mogłoby sugerować, że Magdalena Majtyka wyszła z auta o własnych siłach i oddaliła się z miejsca zdarzenia.

Jak się okazało, początkowo funkcjonariusze nie powiązali znalezionego auta z zaginięciem. Samochód był zamknięty i nie blokował ruchu, w związku z czym służby ograniczyły się do sporządzenia dokumentacji. Akcja poszukiwawcza ruszyła dopiero po oficjalnym zgłoszeniu zaginięcia. Ciało 41-letniej aktorki odnaleziono dzień później, 6 marca, zaledwie 200 metrów od porzuconego pojazdu.

Zobacz również: Byliśmy na miejscu śmierci Magdaleny Majtyki. Las w Biskupicach Oławskich przeraża nawet w dzień

Prokuratura podaje nowe informacje ws. śmierci Magdaleny Majtyki

Sprawę bada obecnie prokuratura, by ustalić dokładne okoliczności i przyczyny tragedii. Sekcja zwłok, która odbyła się w poniedziałek, nie dała jednoznacznej odpowiedzi na pytanie o przyczynę śmierci aktorki. W rozmowie z „Super Expressem” prokurator Damian Pownuk zdradził jednak, że wykluczono, by zgon nastąpił w wyniku urazu mechanicznego.

Śledczy nie dopatrują się na ten moment udziału osób trzecich w zdarzeniu. Rozpatrywana jest natomiast hipoteza nieumyślnego spowodowania śmierci, co oznacza, że zgon mógł być skutkiem zaniechania lub naruszenia zasad ostrożności przez inną osobę, choć bez intencji pozbawienia ofiary życia.

Teraz, jak przekazał prokurator Pownuk, niezbędne będzie przeprowadzenie dodatkowych badań toksykologicznych i histopatologicznych, na których ostateczne wyniki trzeba będzie zaczekać nawet kilka miesięcy.

Zobacz również: Menedżer ujawnia kulisy tragicznej śmierci Magdaleny Majtyki. "Myślałem, że dzwonią z rolą"

Szwagier Magdaleny Majtyki: przerywa milczenie

Rodzina zmarłej aktorki przez długi czas nie zabierała głosu w sprawie tragedii. Jako pierwszy zamilkł szwagier Magdaleny Majtyki. Mężczyzna w rozmowie z Wirtualną Polską wyznał, że rodzina komunikuje się ze śledczymi za pośrednictwem prawnika i nie ma zastrzeżeń do pracy służb zaangażowanych w poszukiwania i dochodzenie.

„Nie mamy żadnych zarzutów na tym etapie do działań policji i prokuratury. Współpracują z nami, jesteśmy z nimi w stałym kontakcie” - podkreślił szwagier zmarłej.

Mężczyzna zdradził też, że rodzina skupia się teraz na wsparciu męża i córki aktorki. Jak poinformował, trwają już przygotowania do ceremonii pogrzebowej.

„Jest to bardzo trudna sytuacja dla mojego brata i jego córki. W tej chwili jesteśmy skupieni na opiece nad nimi i przygotowujemy się do pogrzebu. Nikt z rodziny nie będzie komentować sprawy. [...] Wszystko [śledztwo prokuratury - red.)] idzie swoim torem i będziemy czekać na więcej informacji i dalszy rozwój sprawy” - zakończył.

Radio ESKA Google News
Jak dobrze znasz rodzinę Brzozowskich z "Na Wspólnej"?
Pytanie 1 z 12
Nieżyjący Wiktor Brzozowski był dla Michała Brzozowskiego
Tak wyglądał pogrzeb Bożeny Dykiel