Spis treści
- Wiceliderka światowego zestawienia wywalczyła przepustkę do 1/4 finału kalifornijskich zawodów dzięki gładkiemu zwycięstwu nad Karoliną Muchową 6:2, 6:0.
- Podczas rywalizacji na korcie Raszynianka niefortunnie straciła równowagę i mocno uderzyła się w nogę, jednak po chwili wznowiła grę mimo odczuwanego dyskomfortu.
- Nasza reprezentantka była niezwykle usatysfakcjonowana swoją dyspozycją
Chwile grozy Igi Świątek podczas zwycięskiego starcia z Karoliną Muchową
Najlepsza polska rakieta najwyraźniej pożegnała słabszy okres w swojej karierze. Reprezentantka naszego kraju prezentuje fantastyczną formę na amerykańskich kortach podczas prestiżowych zmagań rangi WTA 1000 w Kalifornii. Wiceliderka globalnego rankingu najpierw odprawiła z kwitkiem Greczynkę Marię Sakkari, triumfując 6:3, 6:2, tym samym skutecznie rewanżując się za bolesną porażkę poniesioną zaledwie miesiąc wcześniej podczas zawodów w Dosze. Kolejny etap amerykańskiego turnieju zapowiadał się na niezwykle wymagający, ponieważ po drugiej stronie siatki stanęła sklasyfikowana na trzynastej pozycji w zestawieniu WTA Karolina Muchowa. Raszynianka całkowicie zdominowała jednak to spotkanie, oddając czeskiej oponentce zaledwie dwa gemy w całym jednostronnym pojedynku. Największą przeszkodą okazała się wcale nie sama rywalka, a bardzo nagły ból, który pojawił się w szóstym gemie drugiej partii. Polska zawodniczka w pewnym momencie niefortunnie poślizgnęła się na nawierzchni, po czym chwyciła się za nogę, odczuwając niezwykle silny dyskomfort.
Iga Świątek w okularach. Kibice przecierali oczy ze zdziwienia
"Zamarłam, ale nic się nie dzieje. Będzie siniak. Nigdy wcześniej nie uderzyłam się tak rakietą. Musiałam trafić w jakiś czuły punkt"
Taką relację ze zdarzenia przekazała sama zawodniczka podczas pomeczowej rozmowy przeprowadzonej przed kamerami stacji Canal+ Sport tuż po opuszczeniu kortu.
Raszynianka w Kalifornii ocenia swoją formę i starcie z trzynastą rakietą świata
W trakcie wspomnianego wywiadu telewizyjnego polska mistrzyni poddała również dogłębnej analizie sam przebieg sportowej rywalizacji z Czeszką na amerykańskim obiekcie.
"Na pewno był to bardzo dobry mecz. Wykorzystałam każdą okazję, żeby grać efektywnie i iść do celu. Cieszę się, że nie było żadnego zawahania. Wykorzystywałam swoje mocne strony i czułam, co w danym momencie muszę zagrać, żeby sprawić jej kłopot. Na pewno wróciłam do solidniejszej gry"
Tymi słowami podsumowała swój fenomenalny występ Iga Świątek, która obecnie koncentruje się już w pełni na nadchodzącym spotkaniu ćwierćfinałowym w ramach turnieju w Indian Wells.