Szokująca historia Oli Kot o spotkaniu w damskiej toalecie. „Oglądałem Cię codziennie w więzieniu”

2026-03-23 9:27

Ola Kot jest od lat jedną z najbardziej rozpoznawalnych prezenterek telewizyjnych w Polsce. Początkowo związana z Eską TV, teraz współpracuje z TVN oraz kontynuuje pracę dla Radia Eska. W podcaście z Zalią przyznała, że przed laty miała wstrząsające dla niej doświadczenie... w toalecie na stacji benzynowej. Mężczyzna stał przed jej kabiną w WC. O co chodziło?

Kim jest Ola Kot? 

Ola Kot przyszła na świat 3 września 1990 roku. Ukończyła studia techniczne, ale to nie tym kierunku chciała rozwijać swoją karierę. Zanim trafiła do mediów, brała udział w konkursach Miss. W 2009 roku zdobyła tytuł Miss Beskidów, co otworzyło jej drogę do finału Miss Polski. Szybko potem trafiła do stacji telewizyjnej Eska TV. Przez niemal 15 lat była główną twarzą stacji. Zasłynęła przede wszystkim z sond ulicznych, w których pytała przechodniów, czego słuchają na słuchawkach. Prowadziła programy takie jak:

  • Miejska Lista
  • Co się słucha
  • Eska on the Beach
  • Weekend z Eska TV

O zakończeniu współpracy poinformowała na początku 2026 roku. Wtedy też zaczęła pracować w Dzień Dobry TVN oraz ogólnie ze stacją TVN. Dodatkowo równolegle i dalej współpracuje z Radiem Eska. Prowadzi tam m.in. z Zalią podcast "Rozmowy od serca".

Prywatnie związana z dziennikarzem Wiktorem Brzozowskim. 
OD SERCA - odcinek 10

Ola Kot i dramat w toalecie 

W "Rozmowach od serca" Ola podzieliła się ze wstrząsającą historią. Jak się okazało, niektórzy fani nie znają granic! W trasie z "Miejską Listą" Kot z produkcją postanowiła zatrzymać się na jednej ze stacji benzynowych. Nie spodziewała się tego, co będzie dalej.

- Poszłam do tej toalety i nagle miałam takie wrażenie, jakby ktoś stanął pod drzwiami tej mojej toalety. Ta toaleta miała takie dwie części. Jedna część najpierw z umywalkami i dopiero druga z toaletami - opowiadała Ola Kot.

Gdy wyszła z toalety, przed drzwiami do damskiego WC stał mężczyzna. Okazało się, że mężczyzna był jej... fanem o mrocznej przeszłości.

- Powiedziałam do niego cześć, a on do mnie "Ola, że ja cię dzisiaj spotkałem. Wczoraj wyszedłem z zakładu karnego, a tam cię oglądałem codziennie. Spotykamy się dzisiaj, tutaj. Pan oczywiście bardzo chętnie po prostu w tych emocjach stwierdził, że dopadnie mnie najlepiej tam, gdzie będzie miał stuprocentową skuteczność, czyli w toalecie - opowiadała w emocjach Ola.

Ola nie ukrywała, że poczuła się bardzo niekomfortowo. Szybko wyszła ze stacji benzynowej. Jak zaznacza - jest świadoma, że mężczyzna nie miał złych intencji, ale ona naprawdę się bardzo przestraszyła. Od tamtego momentu Ola Kot zawsze ze sobą nosi gaz pieprzowy.