Szok! Doda obrabowana przez przyjaciela! "Ukradł mi z domu 300 tys. złotych"

Doda zaczynała karierę w młodym wieku. Na przestrzeni lat niejednokrotnie trafiła na ludzi, którzy wcale nie chcieli dla niej dobrze. Piosenkarka w rozmowie z serwisem ESKA.pl wyjawiła, że w przeszłości została oszukana przez ochroniarza, który był jej przyjacielem. Mężczyzna okradł ją na 300 tysięcy złotych.

Życie w show-biznesie nie należy do najłatwiejszych, a szczególnie trudne bywają początki. Wschodzące gwiazdy, często karmione wizją zrobienia wielkich karier, podpisują niekorzystne umowy i trafiają na ludzi, którzy wcale nie chcą dla nich dobrze, mimo że na takie się kreują. Ostatnio gorzkimi refleksjami podzieliła się Roksana Węgiel. Rozpoczynająca karierę jako dziecko wokalistka przyznała, że była regularnie oszukiwana przez współpracowników. Ona pracowała ponad normę, a oni zarabiali krocie.

Mnie bardzo dużo osób oszukiwało, właśnie dlatego, że jestem zbyt naiwna i dla mnie te pieniądze nie miały żadnego znaczenia. Kiedyś z koncertów prawie nic nie zarabiałam, a wręcz dopłacałam, taka byłam naiwna. Nic z tego nie miałam praktycznie. Nie chcę tego rozpamiętywać, nie mam żalu do tamtych lat, sytuacji, ale wiem, że ludzie mnie skrupulatnie oszukiwali. Może właśnie dlatego te pieniądze nie były dla mnie tak ważne - powiedziała w rozmowie z Maksem Kluziewiczem dla ESKA.pl.

Doda także była oszukiwana przez współpracowników!

Podobne doświadczenia ma na swoim koncie Doda. Artystka przyznała, że w przeszłości oszukał ją nieżyjący już manager, Jakub Majoch.

Mnie okradł Jakub Majoch, który już teraz nie żyje, ale okradł nie tylko mnie, bo również Michała Wiśniewskiego, Kasię Figurę. Było wiele takich sytuacji. Podpisał za moimi plecami kontrakt na mogą biografię z redakcją, która wydawała książki. Wziął ćwierć miliona złotych i nigdy mi tego nie oddał, uciekł. Potem trafił do aresztu za inne sprawy, ale ja tych pieniędzy nie odzyskałam. Musiałam oddać ze swoich ćwierć miliona, bo nie miałam wtedy ochoty pisać żadnej autobiografii. 

To jednak nie koniec. Rabczewska została też okradziona przez własnego przyjaciela! 

Doda została okradziona. Bliska osoba zabrała jej setki tysięcy złotych

Doda okradziona przez przyjaciela!

Wokalistka w rozmowie z Maksem Kluziewiczem opowiedziała wstrząsającą historię o tym, jak została okradziona przez swojego przyjaciela, który był jej ochroniarzem. Mężczyzna pod jej nieobecność 

Mój ochroniarz ukradł mi z domu 300 tys. złotych. Był moim przyjacielem, znaliśmy się 10 lat. Nocował u mnie, a mnie nie było wtedy w domu, dałam mu klucze. Notorycznie przytrafiały mi się takie sytuacje. Iluś managerów zwalniałam. Jedyną osobą, która by mnie nigdy nie okradła nawet na złotówkę, jest mój manager Rafał Bogacz, dlatego - czy się kłócimy, czy nie - jest mi jak brat i mogę mu ufać - podkreśliła.