Górnik Zabrze triumfuje z Wisłą w 10. Gasparik ocenia wygraną

Górnik Zabrze, mimo osłabienia od 56. minuty, pokonał na własnym boisku Wisłę Kraków 2:1. Michal Gasparik podkreślił, że to Górnik Zabrze w dziesiątkę pokazał niesamowity charakter i wolę walki.

Noga piłkarza kopiącego piłkę na murawie boiska. O zwycięstwie Górnika Zabrze z Wisłą Kraków przeczytasz na Eska.
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Zbliżenie na nogę piłkarza uderzającego w piłkę nożną na zielonym boisku podczas meczu.

Górnik Zabrze zachowuje pozycję niepokonanego lidera

Górnik Zabrze odniósł trzecie ligowe zwycięstwo z rzędu, pokonując Wisłę Kraków 2:1. Zabrzanie pozostają jedynym zespołem w Ekstraklasie, który dotychczas nie stracił punktów. Szkoleniowiec gospodarzy, Michal Gasparik, nie ukrywał zadowolenia z postawy swoich podopiecznych po trudnym fizycznie i mentalnie okresie.

Decydującym momentem spotkania była 56. minuta. Wtedy to Sondre Liseth otrzymał drugą żółtą kartkę, zmuszając zespół do bronienia wyniku w osłabieniu. Wcześniej Górnik prowadził 2:0, prezentując wysoki pressing i zaangażowanie.

"Takie zwycięstwa smakują najbardziej" - ocenił trener gospodarzy Michal Gasparik.

"Była intensywność, była energia, pressing, a potem wszystko się zmieniło w sekundzie. Przy prowadzeniu 2:0 mieliśmy czerwoną kartkę, straciliśmy gola. Trzeba było zmienić system. Broniliśmy się w dziesięciu, chłopcy pokazali, jak mocny jest nasz zespół. Trzy dni temu (w meczu z Ferencvarosem Budapeszt) piłkarze przebiegli ponad 116 kilometrów i dziś znów dali z siebie wszystko, na maksa" – dodał.

"Nie wiem, ile razy Górnik tak zaczął sezon. Na razie jesteśmy zadowoleni. Każdy mecz jest doświadczeniem. Dziś ważne było przygotowanie mentalne, bo byliśmy smutni, że nie awansowaliśmy (do kolejnej rundy kwalifikacji Ligi Europy). Zawodnicy pokazali, że nie kalkulują, że chcemy grać wymagającą piłkę" – stwierdził.

Dlaczego trener Wisły Kraków czuje niedosyt?

Michal Gasparik wyróżnił Petera Federico, przewidując, że ma on szansę stać się najlepszym skrzydłowym w polskich rozgrywkach. Zwrócił uwagę na jego charakter i umiejętność powrotu do obrony. Zespół Górnika od poniedziałku rozpoczął przygotowania do czwartkowego starcia z AS Monako w Ligi Konferencji.

Mariusz Jop, trener Wisły Kraków, odczuwał po meczu wyraźny niedosyt. Zaznaczył, że grając w przewadze, jego drużyna powinna osiągnąć lepszy rezultat i skuteczniej atakować. Zwrócił uwagę, że Wisła stworzyła tylko jedną dogodną okazję, a utrata bramek nastąpiła po stałych fragmentach gry.

"Wierzę, że będzie najlepszym skrzydłowym w ekstraklasie. Pokazuje też charakter, wraca do obrony, a kiedy dostanie piłkę, to radość oglądać to, co z nią robi" – przyznał.

"Gratuluję Górnikowi zwycięstwa i życzę powodzenia w kolejnych meczach pucharowych. Na pewno czujemy niedosyt, bo graliśmy z przewagą zawodnika. Próbowaliśmy ataku pozycyjnego, ale gospodarze dobrze się bronili. Stworzyliśmy w zasadzie jedną groźną sytuację, którą miał Alan Uryga. Bolesne jest to, że straciliśmy dziś gole po stałych fragmentach gry (rzuty wolne)" – dodał szkoleniowiec gości.

"Wygrania pojedynku, decyzji o strzale, dokładnego dogrania. Musi się zgrać kilka elementów, by przy tak skomasowanej defensywie zdobyć gola. To nie jest łatwe dla nikogo" – podkreślił.

Rolki