Spis treści
Lata 90. to dla polskiej muzyki czas prawdziwej eksplozji talentów i różnorodności gatunkowej. Wśród zespołów, które szczególnie zapadły w pamięć słuchaczy, z pewnością należy wymienić Atmosphere. Później związany z nią wokalista Marcin Rozynek rozpoczął udaną karierę indywidualną. Sprawdzamy, co dzieje się z nim po ponad dwóch dekadach.
Marcin Rozynek z Atmosphere - "Siłacz", Opole, Eurowizja
Muzyk współpracował z zespołem Atmosphere, który za swój debiutancki album z 1997 roku otrzymał nominację do Fryderyka. Po publikacji drugiego krążka Marcin Rozynek nawiązał współpracę z Grzegorzem Ciechowskim i w ten sposób rozpoczęła się jego kariera solowa. Debiutancki album "Księga urodzaju" z 2003 roku promował singlem "Siłacz", który stał się ogromnym przebojem. Cała Polska nuciła ten hit, a sukcesy trwały dalej. W 2004 roku z utworem "Nick of time" z drugiego krążka Rozynek zajął trzecie miejsce w preselekcjach do Eurowizji, przegrywając z Blue Cafe i Łzami. Zdobył za to Fryderyka oraz Nagrodę Muzyczną ESKI dla "artysty roku" i Superjedynkę w opolskich "Premierach". Z czasem jednak coraz rzadziej pojawiał się na pierwszych stronach gazet. Warto jednak dodać, że wydał jeszcze cztery kolejne płyty.
Co słychać u muzyka? Dlaczego odszedł z show biznesu?
Ostatni, szósty album Marcina Rozynka ukazał się w 2023 roku wraz z dawną formacją Atmosphere. Krążek zatytułowano "Coraz inaczej". Dziś pochodzący z Żywca piosenkarz ma 54 lata i jest ojcem trojga dzieci. Dlaczego zniknął z show biznesu? Jak sam przyznaje, zależało mu na pracy artystycznej na własnych warunkach, a nie na dostosowywaniu się do rynku muzycznego. To nie znaczy jednak, że zniknął ze sceny. W ubiegłym roku pojawił się chociażby na scenie Polsat Hit Festiwalu podczas koncertu "Gdzie się podziały tamte prywatki?".
"To nie jest żadna tajemnica, że wydawcy chcą zarabiać na płytach. W pewnym momencie zostałem wezwany na 'rozmowę dyscyplinującą', gdzie usłyszałem, że 'nie sprzedaję wielkich nakładów i tak dalej być nie może'. W takiej sytuacji zawsze pojawia się proste pytanie, czy ulegniemy i przystaniemy na czyjeś koncepcje, czy raczej zdecydujemy wyłączyć cały ten magiel i pójść w swoją stronę" - powiedział Rozynek kilka lat temu w wywiadzie dla "Plejady".