Jeffrey Epstein stał się jednym z najgłośniejszych przestępców seksualnych na świecie. Amerykański finansista już w 2008 roku odbył krótki wyrok za nakłanianie do prostytucji, ale dopiero później na jaw zaczęło wychodzić coraz więcej wstrząsających faktów dotyczących jego działalności. Mężczyzna odebrał sobie życie w 2019 roku, tuż przed rozpoczęciem procesu, w którym groziło mu blisko 50 lat odsiadki. Teraz na światło dzienne wychodzą dokumenty udostępniane przez amerykański wymiar sprawiedliwości, w których ogromną rolę odgrywają rozmaite osoby publiczne, od polityków z USA po... europejskich royalsów.
Były książę Andrzej i jego była żona w nowych dokumentach Epsteina. W Wielkiej Brytanii zawrzało
Do osób, które pojawiają się w kontrowersyjnych aktach oraz na zdjęciach wykonanych w obecności skazanego przestępcy seksualnego, należą między innymi Bill Gates czy Bill Clinton, który wraz z małżonką odmawiał komentowania tematu. Była para prezydencka USA ostatnio zmieniła swoje wcześniejsze stanowisko, zapowiadając złożenie zeznań w sprawie.
Głośno jest też wokół postaci Andrzeja, młodszego brata króla Karola III. Mężczyzna konsekwentnie zaprzecza temu, jakoby popełnił jakiekolwiek przestępstwo, choć ciążą na nim poważne oskarżenia. W nowo ujawnionym pakiecie kilkuset tysięcy dokumentów znalazło się jego zdjęcie, na którym widać, jak klęczy "na czworaka" nad młodą dziewczyną. O fotografii rozpisała się brytyjska prasa, ale to nie wszystko. Z dokumentacji wynika też, że jego była żona Sarah Ferguson zabrała ich córki na spotkanie z Epsteinem na tydzień po jego wyjściu z więzienia. Księżniczki Beatrycze i Eugenia miały wtedy 20 i 19 lat.
Przypomnijmy, że w ubiegłym roku Andrzej zrzekł się tytułu księcia Yorku i odznaczeń państwowych po tym, jak już w 2019 roku wycofał się z życia publicznego. Z kolei księżną "Fergie" przyłapano jesienią na kłamstwie, gdy wyszło na jaw, że w 2011 roku wymieniała maile z Epsteinem już po tym, jak w mediach zadeklarowała zerwanie z nim kontaktów. Po najnowszych rewelacjach działalność zakończyły kolejne fundacje charytatywne związane z byłą księżną.
Skandal w Norwegii. Podwójna afera wokół przyszłej królowej
W ostatnich tygodniach norweska opinia publiczna żyje zbliżającym się procesem pasierba księcia Haakona. Przyszły król Norwegii poślubił ukochaną Mette-Mari, która z poprzedniego związku ma syna Mariusa Borga Høiby. Chłopak ma obecnie 28 lat i choć jest wyłączony z linii sukcesji do tronu Norwegii, to i tak budzi ogromne zainteresowanie. Ciąży na nim w sumie 38 zarzutów, w tym gwałtu na byłej dziewczynie. Grozi mu minimum 10 lat więzienia, a jak doniosła norweska prasa - tuż przed pierwszą rozprawą został aresztowany za napaść z nożem w ręku.
"Większość ludzi rozumie, że Høiby nie jest aktywnym członkiem rodziny królewskiej, a ta sprawa jest osobista i prawna, ale nie instytucjonalna" - powiedziała korespondentka CNN w Norwegii, Tove Taalesen.
Afera wokół zarzutów jej syna to nie jedyne zmartwienie Mette-Marit. Przyszła królowa została skompromitowana wymianą maili z Jeffreyem Epsteinem. Jak wyszło na jaw, w 2012 roku ich korespondencja dotyczyła między innymi "polowania na dziewczyny" w Paryżu. Norweska księżna napisała Amerykaninowi, że stolica Francji jest "dobra dla zdradzania żony", a "Skandynawki to lepszy materiał na żony". Choć oficjalnie przeprosiła naród za krępujące kontakty, które opisała jako "błąd w ocenie sytuacji", to w kolejnych ujawnionych ostatnio aktach ponownie znalazły się zapisy ich wiadomości.
Tym samym, na najwyższym szczeblu norweskiej rodziny królewskiej toczą się obecnie dwa skandale naraz. Mimo afer 3 lutego norweski parlament stosunkiem głosów 141 : 26 poparł dalsze funkcjonowanie monarchii.
